Średnia krajowa to bzdura!

Kto z Państwa zarabia 3,7 tys. zł? Nikt? Niemożliwe! Albo zatem na Podkarpaciu nie ma statystycznych Polaków, albo statystyki kłamią, bo wspomniane 3,7 tys. zł brutto to oficjalne, średnie wynagrodzenie w tym kraju. „Na rękę” daje to mniej więcej dwa sześćset. Dlaczego zatem tyle nie zarabiamy?

Tę zagadkę rozwiązała jedna z firm consultingowych. Z przeprowadzonych przez nią badań wynika, że przeciętne wynagrodzenie osiąga w Polsce zaledwie 15-20 proc. pracujących, natomiast większość z nich zarabia na poziomie 50-66 proc. średniej krajowej, czyli jakieś 2 tys. zł i to brutto! No, teraz się zgadza? Moim zdaniem jeszcze nie do końca, bo regułą, przynajmniej na Podkarpaciu, wciąż jest najniższa krajowa, czyli wielkoduszny akt dobroci panujących nam polityków.

Oni lubią powoływać się na statystyki, bo dobrze wiedzą, że owe 3,7 tys. brutto wygląda całkiem nieźle. No i rośnie z roku na rok, co sprawnie wykorzystywane jest w propagandzie sukcesu. 3,7 tys. zł faktycznie zarabia się, ale w urzędach i to bez specjalnie dużego wysiłku, a do tego wypłata pewna jest na pierwszego każdego miesiąca. Ale wróćmy do rzeczywistości…

Przeciętny Polak zarabia przeciętnie, ale za to nieprzeciętnie haruje, bo tygodniowo spędza w pracy prawie 162 godziny i w zachodnim, rozwiniętym świecie, jest pod tym względem zdecydowanym liderem rankingu. Żeby jeszcze coś z tej pracy było. Tymczasem wypłata statystycznego Polaka wciąż jest, jak to ujął pewien kabareciarz, hybrydowa, czyli połowa idzie na gaz, a połowa na wodę.

GUS-owskie dane o naszych wynagrodzeniach to najlepszy dowód na to, że statystyki zakłamują rzeczywistość. Bo jeśli pracownik je ryż, a szef mielonego, to średnio obaj jedzą… gołąbki. Dlaczego zatem jeden jest syty, a drugi głodny?

Arkadiusz Rogowski

11 Responses to "Średnia krajowa to bzdura!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.