
RZESZÓW, PODKARPACIE. Sypnęło śniegiem i drogowcy znów się nie sprawdzili.
Jadący w środę (12 bm.) rano przez Rzeszów kierowcy klęli na czym świat stoi. Na ulicach było ślisko, drogi były przykryte sporą warstwą śniegu i lodu, a jeszcze w południe błotem pośniegowym. – Przez miasto trudno było przejechać, tworzyły się korki, bo kierowcy jechali w żółwim tempie – mówił kierowca, który zadzwonił do redakcji. – Nie widziałem ani piaskarki, ani solarki czy też pługa śnieżnego.
Pierwsze w tym sezonie większe opady śniegu znów zaskoczyły drogowców. W środę już od świtu drogi w Rzeszowie były nieodśnieżone. Zabrakło służb, które są za to odpowiedzialne. Nawet zleceniodawca odśnieżania miejskich dróg – dyrekcja Miejskiego Zarządu Dróg – była niezadowolona z opieszałości MPGK, które nie wykonało należycie swoich obowiązków i nie odśnieżyło na czas dróg. W rozmowie z dziennikarzem Super Nowości dyrektor Piotr Magdoń mówił wprost, że to była klęska i że chce znać przyczyny dlaczego zaistniała taka sytuacja.
Nie lepiej było na “czwórce” w kierunku Łańcuta. Wprawdzie za zimowe utrzymanie tamtejszego odcinka odpowiada Rejon Rzeszów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, ale i tutaj drogowcy się nie sprawdzili. Śliską drogą krajową trudno było przejechać, choć jak się dowiedzieliśmy, solarki wyruszyły już po północy z wtorku na środę.
– Sytuacja na odcinku do Łańcuta na drodze nr 4 była trudna aż do godzin rannych – poinformowała nas Katarzyna Bulwan, dyżurna odpowiedzialna za zimowe utrzymanie dróg z Rejonu Rzeszów GDDKiA. – Od rana wyjeżdżały kolejne solarki i piaskarki. W południe droga była już czarna i usuwaliśmy jeszcze błoto pośniegowe z zatoczek autobusowych.
Tragiczna sytuacja panowała na 3-kilometrowym odcinku z Polany do Chyrowej (droga z Dukli do Gorlic). Tam na drodze była “szklanka” i samochody jeździły tylko 5 km na godzinę. Niestety, znów powtarza się sytuacja z dwóch poprzednich lat, gdy mimo interwencji, nikt nie jest skłonny, żeby posypać ten odcinek solą i go odśnieżyć.
Mariusz Andres



8 Responses to "Drogi były śliskie i nieodśnieżone"