
PODKARPACIE, KRAJ. Parlamentarny zespół do spraw bezpieczeństwa uprzykrza życie kierowcom jak może. To już prawie pewne!
Projekt obowiązkowego dzienniczka kierowcy trafił już do Rządowego Centrum Legislacji. Wszystko przez to, że Inspekcja Transportu Drogowego i straż miejska nie radzą sobie z karaniem kierowców, którzy trochę przekraczają dozwolona prędkość.
Sławomir Nowak, minister transportu, nie odpuszcza kierowcom i chce to zmienić. Jeśli projekt założeń do ustawy o szczególnej odpowiedzialności za niektóre naruszenia przepisów ruchu drogowego wjedzie w życie, kierowcy będą karani dużo szybciej niż obecnie. Autorzy projektu chcą, żeby obowiązywały dwie drogi odpowiedzialności za przekraczanie prędkości.
Pierwsza, wykroczeniowa, będzie wchodziła w grę, gdy kierowca zostanie zatrzymany przez patrol i dostanie mandat lub wykroczenie będzie ujawnione na zdjęciu i kierowca wyśle oświadczenie, że to on prowadził pojazd. Druga droga, administracyjna, będzie możliwa, kiedy właściciel samochodu w ciągu 21 dni od otrzymania listu nie zareaguje na niego. W tym przypadku czarnym bohaterem dla kierowcy stanie się jego dzienniczek, w którym musi zapisywać dokładnie kto, kiedy i o której godzinie, kto prowadził samochód. Taki dzienniczek, każdy kierowca będzie musiał przechowywać przez 2 lata. Niestety nie dotyczy to jedynie samochodów służbowych, a wszystkich!
To jeszcze nie wszystko. Nadzór nad windykacja należności będzie prowadzony w formie mikrorachunków, co oznacza, że każda kara będzie miała unikatowy i indywidualny numer rachunku bankowego. Kary wystawione na kierowców trafią do specjalnego rejestru, gdzie będzie wiadomo, czy dany kierowca dostał mandat już któryś raz z kolei. Jeśli tak, w razie kolejnej wpadki, kara będzie wynosiła już 200 proc.
Blanka Szlachcińska



5 Responses to "Będziemy musieli prowadzić ewidencję osób korzystających z samochodu"