
KRAJ, PODKARPACIE. Coraz częściej pojawiają się pomysły, by minimalne wynagrodzenie było zróżnicowane w zależności od regionu.
Od stycznia płaca minimalna wzrośnie do 1600 zł brutto, czyli 1181 zł netto. Coraz częściej jednak wśród pracodawców i ekonomistów pojawiają się pomysły, by była ona zróżnicowana w zależności od regionu. To miałoby ich zdaniem zmniejszyć bezrobocie, bo zatrudnienie osoby nawet za obecne 1500 złotych brutto jest często dla wielu przedsiębiorców nieopłacalne. Czy pomysł ten wejdzie w życie i co faktycznie oznaczałby np. dla mieszkańców Podkarpacia?
Zwolennicy zróżnicowanej minimalnej krajowej uważają, że dzięki temu pracodawcy tworzyliby więcej miejsc pracy, co ograniczyłoby migrację mieszkańców z biedniejszych regionów Polski do bogatszych. Ich zdaniem najniższa pensja powinna być niższa tam, gdzie bezrobocie jest wyższe. Jako argument podają też niższe ceny w biedniejszych regionach.
Przeciwnicy pomysłu – związki zawodowe i niektórzy ekonomiści – podkreślają, że już obecne stawki są bardzo niskie, i ich zróżnicowanie mogłoby jeszcze pogorszyć sytuację. Według nich tysiące pracowników obecnie pracujących za płacę minimalną zaczęłoby zarabiać mniej, na czym skorzystaliby pracodawcy.
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej nie mówi zróżnicowaniu płacy minimalnej zdecydowanego nie. – Relatywnie wysoki poziom płacy minimalnej utrudnia aktywność zawodową, zwłaszcza tych grup najsłabszych, najmniej produkcyjnych. To jest kwestia młodzieży która wkracza na rynek pracy, ale też pracowników z najniższymi kwalifikacjami – mówi dla portalu money.pl wiceminister pracy Jacek Męcina. Jego przełożony – Władysław Kosiniak–Kamysz – zwraca jednak uwagę na socjalny charakter płacy minimalnej oraz możliwą migrację biznesów między regionami, co nie byłoby pożądane dla naszej gospodarki. Póki co zmieniać przepisów nie zamierza.
Arkadiusz Rogowski



7 Responses to "Będziemy zarabiać jeszcze mniej?"