
RZESZÓW. Związkowcy MPK: – Nie można nadal zezwalać na niebezpieczne manewry autobusów na zbyt małym skrzyżowaniu.
– Czy musi dojść do śmiertelnego wypadku, żeby MPK zezwoliło kierowcom linii nr 34 zawracać autobusem 800 metrów dalej, na pętli linii 35? – pytają w imieniu kierowców związkowcy z Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. – W Kielanówce-Leśne Wzgórze kończy się trasa przejazdu linii 34 i kierowcy zmuszeni są wykonywać niebezpieczny manewr zawracania. Jest tam wzniesienie, ślisko, a wielkość skrzyżowania uniemożliwia wykonanie manewru nawrotu bez cofania.
Przy dużym natężeniu ruchu zawracający autobus staje w poprzek drogi i nieuważny kierowca osobowego auta może w niego wjechać. Przedstawiciele związków zawodowych w MPK wysłali pismo do Zarządu Transportu Miejskiego, informując o niebezpieczeństwie do jakiego może dojść z winy MPK, które nakazuje kierowcom zakręcać na wzniesieniu. Ale dotąd nie było odpowiedzi.
Za dodatkowe 800 metrów kara
Na spotkaniu związkowym kierownictwo ds. przewozów w MPK wydało polecenie, aby wyłapać wszystkich kierowców linii 34, którzy wykazują zwiększoną liczbę kilometrów spowodowaną zawracaniem kilkaset metrów dalej, na pętli linii 35. Mają oni być obciążani za dodatkowe przebiegi.
Michał Białogłowski, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ “Solidarność” przy MPK, pyta: – Ciekawe, kto poniesie koszty naprawy autobusu w razie kolizji przy zawracaniu w Kielanówce? Moim zdaniem będzie za to odpowiedzialny pracodawca, bo stwarza sytuację zagrożenia na drodze. Czy znowu MPK sięgnie do dziurawej kieszeni kierowców, żeby naprawić pojazd?
MPK chce przedłużenia trasy
O wyjaśnienie tej sprawy zwróciliśmy się do MPK. – Po sygnale od kierowców, w ubiegłym tygodniu wysłaliśmy pismo do Zarządu Transportu Miejskiego z prośbą o rozwiązanie sprawy niebezpiecznych manewrów autobusów w Kielanówce-Leśne Wzgórze poinformował Wacław Kowal-Gąska, kierownik działu przewozów w MPK. – Zaproponowaliśmy przebudowanie skrzyżowania tak, żeby można było łatwiej manewrować autobusem, ale z tym wiązałyby się spore koszty. Inna propozycja to wydłużenie przejazdu autobusu nr 34. Wtedy linia zaczynałaby się przed szpitalem przy ul. Lwowskiej i kończyła na innym niż dotąd przystanku w Kielanówce (tam gdzie jest pętla linii nr 35).
Mariusz Andres



4 Responses to "Kierowcy “34” chcą zawracać 800 metrów dalej"