
RANIŻÓW. “Spod topora” uciekły placówki w Mazurach, Woli Raniżowskiej i Raniżowie.
Wójt Daniel Fila zrezygnował z likwidacji publicznych przedszkoli i zmiany ich w stowarzyszenia, wycofując punkty w tej sprawie z obrad Rady Gminy. Tym samym “spod topora” uciekły placówki w Mazurach, Woli Raniżowskiej i Raniżowie.
Jakie były przyczyny takiej decyzji? – Wyniki konsultacji społecznych i niejasna deklaracja Ministerstwa Edukacji Narodowej w sprawie finansowania przedszkoli – mówi wójt.
Mieszkańcy, którzy licznie przybyli do sali obrad Rady Gminy, nie bardzo potrafili zrozumieć, dlaczego zrezygnowano z zapowiadanych od dawna przekształceń przedszkoli.
– Nie wiem czym podyktowana była decyzja wójta o wycofaniu się z tego pomysłu – głośno zastanawiał się Władysław Grądziel, jeden z przybyłych na sesję mieszkańców. – Przecież były konsultacje, przedstawiono wyliczenia i konkretne propozycje. No i dziś, jako mieszkańcy, chcieliśmy się z tym zderzyć. Niestety, cichcem ucieka się od tego tematu, który na pewno wróci. Ten wrzód i tak pęknie kiedyś, taka jest rola i zasada wrzodu – zaznaczył.
Jan Rzeszutek, przewodniczący Rady Gminy, tłumaczył, że wycofanie z programu obrad punktów dotyczących przedszkoli było autonomiczną decyzją Daniela Fili. – Pan wójt po przemyśleniach zaproponował inny wariant oszczędności – mówił Rzeszutek. Co ciekawe, do tej pory wójt Fila nie ukrywał swego poparcia dla idei przekształceń przedszkoli w stowarzyszenia. – Po ewentualnych zmianach na pewno nikt nie straciłby pracy – podkreślał.
Paweł Galek


