Nielegalny fotoradar przy gminnej drodze

Ten fotoradar w podrzeszowskiej Stobiernej stoi nielegalnie! Fot. Wit Hadło

STOBIERNA. Inspekcja Transportu Drogowego nie wie, gdzie zastawiła pułapkę na kierowców.

Jechałeś z Rzeszowa w kierunku Niska i Lublina, a w Stobiernej fotoradar pstryknął ci kosztowne zdjęcie? Otóż od pół roku “bankomat Rostowskiego” stoi w tym miejscu nielegalnie. Inspektorzy ITD nawet tego nie zauważyli.

Zgodnie z ustawą fotoradarową z 29 października 2010 r., urządzenia do automatycznej kontroli prędkości ustawia się w miejscach uzgodnionych z policją, zarządcą drogi i właściwym samorządem terytorialnym. Od września 2012 r., po oddaniu do użytku kawałeczka “ekspresówki” S19, dawna droga krajowa nr 19 od północnej granicy Rzeszowa do skrzyżowania z nową drogą za Stobierną stała się drogą gminną i przeszła pod zarząd wójta Trzebowniska. Ustawienie fotoradaru na tej gminnej drodze wymaga więc uzgodnienia z wójtem. Jest on bowiem zarządcą drogi i władzą samorządową zarazem.

Wójta zlekceważono
– Nikt ze mną nie uzgadniał ustawienia fotoradaru w Stobierniej – przyznaje Józef Fedan, wójt Trzebowniska. – Fotoradar w tym miejscu stoi od dawna, tyle że wcześniej był przy drodze krajowej. Teraz droga jest gminna, ale zauważono tylko, że za pieniądze gminy ma ona być odśnieżana. Natomiast obowiązków różnych służb i instytucji, które wynikają ze zmiany zarządcy, jakoś nie zauważono.

Na internetowej stronie GITD można znaleźć wykaz masztów z fotoradarami. W pozycji 486 wpisano słup na 462,200 km drogi nr 19 w Stobiernej. Otóż od września ubiegłego roku ten kilometraż znajduje się na prostym odcinku jednojezdniowej “ekspresówki” S19 w szczerych polach na wschód od Stobiernej. Nie ma tam żadnego niebezpieczeństwa i nie ma fotoradaru. Jest on natomiast w Stobiernej, ale przy drodze gminnej. Funkcjonariusze w zielonych mundurach nie zawracają sobie jednak głowy takimi szczegółami.

Droga absurdu
Nielegalny fotoradar w Stobiernej nie jest jedynym idiotyzmem wynikłym przekazania odcinka dawnej “dziewiętnastki” w zarząd gminy.

– Z tym są same absurdy – mówi Józef Fedan. – Skoro przekazano nam drogę w zarząd, to powinienem otrzymać stosowne dokumenty przekazania i inwentaryzację przekazanego majątku. Gmina powinna też otrzymać akt własności gruntu, na którym zbudowana jest droga. Nic takiego nie nastąpiło. Poinformowano mnie tylko, że mam odśnieżać tę drogę. Generalna dyrekcja zaproponowała nawet, że będzie ją odśnieżała tak, jak dotychczas. Mam tylko za to zapłacić czterdzieści pięć tysięcy miesięcznie. Nie stać nas na taki wydatek. Utrzymujemy więc tę drogę własnymi siłami. Wysypałem już na nią więcej soli niż co roku zużywamy na wszystkich drogach naszej gminy. No ale przecież ludzie muszą jakoś dojechać na lotnisko.

To jest kolejny absurd. Międzynarodowe lotnisko w Jasionce jest zarazem granicą państwa. Jak do niej dojechać? Z południa (Krosno, Rzeszów, Słowacja) i z północy (Nisko, Stalowa Wola) jedzie się drogami krajowymi nr 9 lub 19, potem drogą gminną, z której w Jasionce skręca się w wojewódzką nr 869. Do przejść granicznych powinny prowadzić drogi krajowe, a wyjątkowo wojewódzkie. Do rzeszowskiego międzynarodowego lotniska dojeżdża się jednak drogą gminną…

Jeżdżą jak dawniej
Największym absurdem przekwalifikowania odcinka “dziewiętnastki” jest jednak to, że po otwarciu “ekspresówki” ruch na gminnej drodze wcale nie zmalał. S19 na południu kończy się ślepo i wszyscy kierowcy na trasie Rzeszów – Lublin jeżdżą starą drogą. Toczą się nią także kolumny wielkich tirów nawet z Grecji i Turcji w kierunku Litwy czy Estonii. Nikt nie zwraca uwagi na to, że na gminnej drodze dopuszczalny nacisk na oś wynosi 8 ton, choć dawniej na “dziewiętnastce” mogły jechać kolosy o nacisku do 11 ton na oś. Nadal jadą.

– Nie będę przecież walczył z kierowcami korzystającymi z naszej gminnej drogi – rozkłada ręce Józef Fedan. – Nie oni są winni całemu zamieszaniu. Pisałem już w tych sprawach pisma do ministra transportu, na razie bez skutku. Zajmę się sprawą, ale na razie są pilniejsze problemy, choćby właśnie odśnieżanie tej drogi, bo ludzie muszą dojechać.

Krzysztof Propolski

21 Responses to "Nielegalny fotoradar przy gminnej drodze"

Leave a Reply

Your email address will not be published.