Milionowe premie za nieróbstwo

Znakomita większość budów nadal trwa lub stoi z rozbabranymi placami, na których nic się nie dzieje. Fot. GDDKiA

RZESZÓW. Z publicznego budżetowego portfela każdy wydziera ile się tylko da.

Ponad półtora miliona złotych wynoszą premie i nagrody, które w ubiegłym roku otrzymali dyrektorzy i pracownicy rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Za co? Podobno za ciężką pracę. Jakie są efekty tej pracy? Na to nikt nie patrzy.

Zupełnie nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że wysoko wynagradzani pracownicy rzeszowskiego oddziału GDDKiA są także hojnie nagradzani i premiowani. Dodatkowe apanaże otrzymane w ubiegłym roku przez dyrektorów oddziału i naczelników wydziałów są wyższe niż premie dla marszałków Sejmu. Suma nagród i premii dla wszystkich pracowników przekracza 1,5 mln zł!

Centrala ukrywa prawdę
Tę nieoficjalną informację sprawdziliśmy oczywiście u źródła, czyli w centrali GDDKiA. Pytanie o szczegóły premii i nagród wypłaconych pracownikom rzeszowskiego oddziału wysłaliśmy 17 stycznia e-mailem do Urszuli Nelken, rzeczniczki prasowej GDDKiA. Cztery dni później zapytaliśmy telefonicznie panią rzecznik o losy naszego listu.

– Aaaa…, widziałam takiego maila, ale on późno przyszedł i się nim nie zajęłam – odparła Urszula Nelken. – Proszę o nieco cierpliwości. Odpowiemy.

Dwa dni później kolejny telefon.

– No ja teraz wyjeżdżam na urlop – wyjaśniła pani rzecznik. – Proszę się jednak nie martwić. Ustawa o dostępie informacji publicznej nakazuje nam odpowiedzieć w ciągu dwóch tygodni i w tym terminie odpowiedź wyślemy.

Minęło 14 dni od zadania pytania i odpowiedź nie nadeszła. Na drodze sądowej zmusimy GDDKiA do ujawnienia szczegółów nagradzania i premiowania pracowników tej rządowej agendy. To jednak potrwa wiele tygodni. Do tego czasu musimy więc pozostać przy nieoficjalnych informacjach, z których wynika, że półtora miliona złotych zostało wypłaconych w nagrodę za…

W terminie nie zrobili nic
W pierwszych pięciu miesiącach ubiegłego roku, czyli przed Euro 2012, rzeszowski oddział GDDKiA miał oddać do użytku kierowców 167 km autostrady A4, 11 km drogi ekspresowej S19 i 11 km obwodnicy Jarosławia. Przed końcem roku miała też zostać zakończona budowa pierwszego, 4-kilometrowego, etapu obwodnicy Leżajska.

Żadna z tych inwestycji nie została oddana do użytku w pierwszym półroczu. Ba, znakomita większość budów nadal trwa lub stoi z rozbabranymi placami, na których nic się nie dzieje.

Z niemal rocznym opóźnieniem, 10 września 2012 r., ukończono budowę 7 km autostrady i 7 km S19. Obwodnicę Jarosławia, której budowa miała być ukończona 7 lutego 2012 r., oddano do użytku w grudniu.  Pierwszy etap obwodnicy Leżajska miał być zbudowany do 22 grudnia 2012 r. Roboty wciąż tam trwają i końca nie widać…

Podsumowując. W ubiegłym roku rzeszowski oddział GDDKiA miał zbudować 194 km nowoczesnych dróg, a oddał do użytku 25 km i to znacznie po terminie. Za to pracownicy oddziału zostali hojnie nagrodzeni.

Krzysztof Propolski

 

18 Responses to "Milionowe premie za nieróbstwo"

Leave a Reply

Your email address will not be published.