
RZESZÓW. Wiosną zeszłego roku zaczęła się rewitalizacja Parku Inwalidów Wojennych przy ul. Dominikańskiej. Pisaliśmy wówczas o niezgodnościach, jakie występują między zadaniami określonymi w ogłoszeniu o zamówieniu a faktycznie wykonywanymi przez robotników.
Dokładnie chodzi o stary asfalt, który miał zostać usunięty. Jednak zamiast zdjąć starą nawierzchnię, położono na nią nową kostkę. Kiedy wytykaliśmy niezgodności Maciejowi Chłodnickiemu, rzecznikowi prezydenta, od jego pracownicy, Katarzyny Pawlak, dostaliśmy maila z wyjaśnieniami, że zmiany w pracach zawarte są w aneksie. Problem w tym, że ten aneks nie istnieje, a przynajmniej nie widnieje w Biuletynie Informacji Publicznej.
Rewitalizacja parku zakończyła się w sierpniu ubiegłego roku, ale już widać, że robota nie została dobrze wykonana.
– Proszę zwrócić uwagę, jak wygląda nawierzchnia wykonana z kostki brukowej po kończącej się właśnie zimie – pisze do nas nasz Czytelnik, pan Marek. – Po ostatnim spacerze moim oczom ukazał się skutek opisywanych zaniedbań w wykonawstwie nawierzchni. Kostka w wielu miejscach uległa wybrzuszeniu i pojawiły się liczne nierówności.
Sprawdziliśmy stan kostki i rzeczywiście po zimie widać, czym skutkuje ułożenie kostki na nieprawidłowym podłożu. Co na to rzecznik prezydenta? Nie odbiera od nas telefonów.
Warto przypomnieć, że koszt całej inwestycji to 1,5 mln zł, a wykonawcą jest Miejskie Przedsiębiorstwo Dróg i Mostów.
bsz



8 Responses to "Kostka w parku Inwalidów Wojennych się zapada"