
PODKARPACIE. Odbiorcy gazu czują się bezbronni na rynku i nie wiedzą jak dochodzić swoich praw.
Konsumenci skarżą się, że gaz jaki dostarczany jest do ich domów ma kiepską jakości. Do tego okazuje się, że umowy z dostawcami gazu zawierają niedozwolone klauzule. Zarówno do Federacji Konsumentów, jak i Urzędu Regulacji Energetyki docierają skargi od konsumentów.
Polski rynek gazu jest praktycznie zmonopolizowany przez PGNiG, które ma w nim 96 procent udziału. Inne firmy mają w nim znikomy udział. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdził nieprawidłowości we wszystkich umowach, jakie konsumenci podpisali z dostawcami gazu.
Łącznie zbadano 159 wzorców, na podstawie których ponad 6 milionów konsumentów zawarło umowy. U wszystkich skontrolowanych przedsiębiorców (w tym u PGNiG) stwierdzono uchybienia. Nieprawidłowości dotyczyły m.in. rozwiązania umowy, wstrzymania dostaw gazu, terminu składania reklamacji i odpowiedzi na nie i braku odpowiedzialności dostawcy. W umowach odkryto aż 134 klauzule zakazane prawnie!
Instytucje kontrolujące rynek potwierdzają, że odbiorcy gazu często skarżą się na jego jakość. Właśnie kaloryczność gazu budzi największe wątpliwości, bowiem praktycznie nie można jej sprawdzić. PGNiG twierdzi, że nie ma możliwości, aby gaz był mniej kaloryczny. Konsumenci jednak mają inne zdanie.
Federacja Konsumentów natomiast donosi, że obecny system kontroli gazu jest niewystarczający. W każdym razie badania opinii publicznej potwierdzają, że co drugi indywidualny odbiorca gazu (gospodarstwa domowe) ma zastrzeżenia do gazu, jaki trafia do naszych domów. Tak samo większość z nas uważa, że prognozowane rachunki za gaz są zbyt wysokie i za ich pomocą dostawcy gazu kredytują się kosztem klientów.
Co ważne, nie wiemy, jak dochodzić swoich praw. Zaledwie co czwarty klient wie, że w razie sporu z PGNiG może uzyskać pomoc w Federacji Konsumentów i w Urzędzie Regulacji Energetyki (właściwy dla Podkarpacia odział terenowy mieści się w Krakowie).
Artur Getler



One Response to "Gazowa samowolka"