
RZESZÓW. Pasażer twierdzi, że jeden z prywatnych przewoźników nie respektuje ulg dla niepełnosprawnych.
– To, jak potraktował mnie kierowca busa firmy Marcel woła o pomstę do nieba – powiedział zdenerwowany pan Józef z Rzeszowa. – Chciałem pojechać do Stalowej Woli, ale zostałem wyrzucony z busa tylko dlatego, że jestem niewidomy. Okazałem legitymację inwalidzką, na której podstawie należy mi się 93-procentowa ulga na przejazd. Jednak kierowca zachował się wulgarnie i kazał mi wyjść z autobusu, bo jak powiedział, ślepców to oni nie wożą.
O wyjaśnienia w tej sprawie zwróciliśmy się do właściciela firmy Marcel. – Oczywiście respektujemy zniżki dla inwalidów, w tym i niewidomych – stwierdził Marcin Chmielarski, szef Firmy Przewozowej Marcel-Bus. – Ten pan, który twierdzi, że został źle potraktowany przez kierowcę, odwiedził nasze biuro. Okazało się jednak, że gdy nasza pracownica poprosiła go o okazanie legitymacji inwalidzkiej, to powiedział, że jej nie nosi przy sobie. A w ogóle to – jak się wyraził – czego chcecie ode mnie. Mieliśmy nawet wątpliwości, czy ten pan jest niewidomy.
Marcin Chmielarski dodał, że zgodnie z przepisami zniżka 93 procent nie należy się niewidomemu, a jedynie jego opiekunowi. Taki niepełnosprawny, jak twierdzi właściciel Marcela, musi płacić pełną kwotę za bilet. Jednak, jak sprawdziliśmy, nie jest to prawda. Zgodnie z ustawą o uprawnieniach ulgowych w przejazdach, każdemu inwalidzie (w tym niewidomemu), przysługuje 93-procentowa ulga (dotyczy to osób mających legitymację z oznaczeniem I grupy inwalidzkiej z symbolem 04). Zniżka, tym razem 95-procentowa, udzielana jest też opiekunowi niewidomego, który jedzie z nim busem.
Właściciel firmy przewozowej poinformował nas, że sprawdzi, czy kierowcy sprzedają niewidomym ulgowe bilety. Twierdzi też, że był to pierwszy przypadek, gdy ktoś interweniował w takiej sprawie.
Mariusz Andres



19 Responses to "W busach nie chcą wozić niewidomych?"