
RZESZÓW. Światowej sławy operator dwa dni przeprowadza skomplikowane zabiegi kręgosłupa w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie.
– Bardzo denerwuję się na myśl o czekającej synka operacji, jednocześnie cieszę się, że światowej sławy operator specjalizujący się w operacjach skoliozy usunie wadę, która powoduje u niego tak duże skrzywienie kręgosłupa. Gdyby nie dotychczasowe trzy operacyjne korekty nie mógłby chodzić – mówi Barbara Pudełko z Narola, której syn ma być operowany w czwartek jako drugi z pacjentów dr. Ilkka Heleniusa z Uniwersytety Central Hospital w Turku w Finlandii.
Pierwszym pacjentem fińskiego specjalisty, któremu asystował rzeszowski ortopeda dr n. med. Ryszard Bielak, jest 11-letni Oskar Dobrzeniecki z Rzeszowa.
– Kiedy kilka lat temu syn spadł z huśtawki, rezonans magnetyczny zupełnie przypadkowo wykazał, że chłopiec ma wadę kręgosłupa. Słowem, że rośnie mu dodatkowy kręg w kształcie klina, który napiera na resztę, krzywi i naciska na rdzeń. Operacja to szansa na normalne życie – mówi Piotr Dobrzeniecki, ojciec chłopca.
W tradycyjnej metodzie operacji skoliozy lekarze nacinają plecy na całej długości kręgosłupa i usuwają wadę widoczną z tyłu. Podczas kolejnej operacji otwierają pacjenta z przodu i z tej strony dostają się do narośli. Doktor Helenius całość wady usuwa za jednym podejściem. Nacina plecy, a potem laparoskopowo usuwa wadę umiejscowioną na kręgosłupie od strony brzucha (w tym jest największa trudność). Resztę skrzywienia koryguje za pomocą implantów. Całość trwa ok. 5-6 godzin.
Nieleczona skolioza może stać się chorobą ogólnoustrojową, której towarzyszą zmiany w układzie oddechowym i krążenia, spowodowane uciskiem kości klatki piersiowej na płuca i serce.
Anna Moraniec




3 Responses to "5 godzin usuwali wadę kręgosłupa"