
RZESZÓW. Prezydent Tadeusz Ferenc odwołał Teresę Kubas-Hul z funkcji przewodniczącej Rady Nadzorczej MPK nie informując jej o tym.
– Bardzo ubolewam nad tym, że kiedy w spółce w końcu jest dobrze, kiedy można normalnie pracować i działać, zachodzi potrzeba zmieniać coś, co dobrze funkcjonuje – mówi o swoim odwołaniu Teresa Kubas-Hul (50 l.), polityk PO, przewodnicząca sejmiku wojewódzkiego i do niedawna przewodnicząca Rady Nadzorczej MPK. Związki zawodowe działające w MPK nie zgadzają się z decyzją prezydenta. – Została odwołana, bo zagłosowała wbrew jego decyzji, uważamy, że zasługuje na obronę – przekonuje Michał Białogłowski (57l.) przewodniczący NSZZ “Solidarność” w MPK.
Teresa Kubas-Hul do Rady Nadzorczej Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego dołączyła w styczniu 2008 r., a 30 września objęła funkcję przewodniczącej. Stało się to za sprawą prezydenta Tadeusza Ferenca (73 l.). – Spółka znajdowała się wówczas w bardzo złej sytuacji finansowej. Trwał spór zbiorowy, nie regulowała terminowo zobowiązań. Wówczas prezydent zadzwonił do mnie i poprosił o pomoc w prowadzeniu spółki. Zgodziłam się licząc, że jeżeli nastąpi moment zmian, to również otrzymam telefon ze stosownym zawiadomieniem – mówi.
– Przez ostatnie kilka lat zarząd spółki wprowadził wiele istotnych zmian, wdrożył program restrukturyzacji, które to działania przyniosły efekty. Pracownicy zgodzili się na szereg ustępstw, co przyniosło oszczędności, np. zrezygnowali z pobierania „trzynastki”.
W marcu prezydent nakazał radzie wprowadzenie do programu posiedzenia punktu o odwołaniu prezesa MPK, Sławomira Krygowskiego. – Dokonaliśmy rzetelnej analizy jego działań, opierając się o podsumowanie 3 ostatnich lat jego pracy. Uznaliśmy, że pan prezes dobrze zarządza spółką i podjęliśmy decyzję, by nie odwoływać go ze stanowiska. Jestem przekonana, że to właśnie te decyzje były powodem mojego odwołania – mówi Kubas-Hul. – Ubolewam jednak nad tym, że o sprawie nie zostałam poinformowana wprost, a opierałam się jedynie na doniesieniach prasowych i medialnych oraz na informacjach od osób zbliżonych do ratusza.
Z decyzją o odwołaniu nie zgadzają się związkowcy działający w MPK. – Od środy autobusy MPK będą jeździć z informacją na przedniej szybie o prowadzonej akcji protestacyjnej i z chorągiewkami w barwach narodowych – mówi Michał Białogłowski. – Później przeprowadzone zostanie referendum, by załoga mogła się wypowiedzieć za strajkiem lub przeciwko niemu. Popieramy panią Teresę Kubas-Hul w pełnej rozciągłości i uważamy, że zasługuje na obronę. Jednocześnie jesteśmy zdegustowani tym, że Rada Miasta biernie patrzy na to wszystko co się dzieje i dostosowuje się do decyzji jednej osoby.
Katarzyna Szczyrek



17 Responses to "Flagi na autobusach MPK, groźba strajku. Rozpoczął się protest przeciwko odwołaniu Teresy Kubas-Hul"