
RZESZÓW. – We wtorek ok. godz. 16.30 jechałam autobusem linii 36 i koło galerii handlowej przy ul. Lisa-Kuli doszło do wypadku – poinformowała nas pani Ania z Rzeszowa.
– Kierowca myśląc, że jadący przed nami autokar przejedzie jeszcze na pomarańczowym, musiał gwałtownie przyhamować, gdy ten się zatrzymał. Młoda dziewczyna stojąca przede mną uderzyła o szybę, a ta rozleciała się w drobny mak.
Według doniesień naszej Czytelniczki, kierowca nawet nie wstał sprawdzić, czy wszystko z dziewczyną w porządku. Pani Anna pomogła jej wysiąść, ale musiała biec na kolejny autobus, więc nie udało jej się z nią dłużej porozmawiać. Zadzwoniła natomiast do dyspozytora, który powiedział, że to już druga szyba z nowego autobusu poszła w drobny mak, a innym razem autobus linii nr 10 po prostu stanął i już nie ruszył.
– Pasażerka była u mnie w tej sprawie – powiedział nam we wtorek (23.04) Łukasz Dziągwa, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego. – Poinformowałem ją, że wszelkie roszczenia powinna kierować do MPK. Takie zdarzenie nie powinno było mieć miejsca. Cały czas trwa wyjaśnianie sprawy. Z opisu pasażerki, kierowca zahamował nagle, żeby uniknąć zderzenia z pojazdem przed nim.
Sprawa jest wyjaśniana
Z wyjaśnień Łukasza Dziągwy wynika, że w nowych autobusach zamontowane są szyby o wysokim poziomie bezpieczeństwa, które po stłuczeniu kruszą się na niegroźne dla otoczenia kawałeczki.
– Wyjaśniamy to zdarzenie – powiedział nam we wtorek Marek Filip, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. – Kierowca napisał oświadczenie, że nikt po zatrzymaniu pojazdu nie zgłosił żadnych obrażeń. We wtorek zgłosiła się do nas pasażerka, że odniosła szkody. Mamy ubezpieczenie OC, wyjaśnimy sprawę, bo oświadczenia kierowcy i pasażerki się różnią i po wyjaśnieniu skierujemy to do ubezpieczyciela.
bsz



16 Responses to "Dziewczyna rozbiła głową szybę w nowym autobusie"