
TEHERAN. Izraelskie naloty na Syrię.
Iran jest gotów szkolić armię syryjską, jeśli zajdzie taka potrzeba – zadeklarował dowódca irańskich sił lądowych, generał Ahmad-Reza Pourdastan.
Wypowiedź padła kilka godzin po kolejnym w ostatnich dniach nalocie izraelskim w Syrii. Teheran jest ostatnim liczącym się zdecydowanym sojusznikiem syryjskiego reżimu Baszara Asada.
Syryjscy rebelianci twierdzą, że tego rodzaju „wsparcie” z Iranu dla syryjskiego wojska ma już miejsce od dawna. Na dowód są przedstawiane między innymi zdjęcia i nagrania ukazujące jakoby irańskich żołnierzy wysiadających z samolotów transportowych w Damaszku.
Rzecznik irańskiego MSZ skrytykował natomiast dwa izraelskie naloty, w wyniku których zniszczeniu miała ulec nowoczesna broń przeznaczona dla sponsorowanego przez Iran libańskiego Hezbollahu.
Potężne eksplozje wstrząsnęły w nocy z soboty na niedzielę Damaszkiem. Syryjska telewizja państwowa poinformowała, że był to izraelski atak na wojskowe centrum badawcze, położone na przedmieściach stolicy Syrii. Z kolei według „zachodnich źródeł wywiadowcze”, był to atak na magazyny irańskich pocisków dla Hezbollahu.
Wybuchy koncentrowały się w rejonie wojskowego ośrodka badawczego Dżamraja i pobliskich składów amunicji. Arabska stacja Al-Dżazira podała, że celem ataku były także koszary Gwardii Republikańskiej i innej elitarnej jednostki.
Radykalne szyickie ugrupowanie, działające w Libanie ale najprawdopodobniej walczące także w syryjskiej wojnie, jest jednym z największych wrogów państwa żydowskiego. Siedem lat temu po porwaniu izraelskiego żołnierza rozgorzała 34-dniowa wojna między Izraelem a Hezbollahem.
TVN 24/ps



2 Responses to "Iran nie opuści dyktatora Baszara Asada"