Premier zaczyna się uginać pod głosem Polaków

Premier Donald Tusk od pewnego czasu zdaje się słuchać głosów protestujących Polaków. Czyżby mu zależało na naszym życiu? Na tym, aby przechodziło nam się lepiej przez każdy dzień?

Przypomnę tylko, że już w 2014 roku czekają nas wybory do Parlamentu Europejskiego i wybory samorządowe. W 2015 roku będziemy wybierać następnego prezydenta i posłów do sejmu. Czyżby premier obawiał się, że wściekłość ludzi (w dużej mierze też wyborców Platformy) przerzuci się na wygraną innej partii? Sam się przecież do tego nie przyzna, ale tak się zachowuje. Po czym to widać?

Premier Tusk zastrzegał, że zdania nie zmieni jeśli chodzi o roczne urlopy rodzicielskie. Mówił on i jego ministrowie, że mamy, które urodziły w I kwartale br., nie zostaną objęte zmianami. Cóż, pod naciskiem kobiet, które niejednokrotnie nachodziły go na Wiejskiej, zmienił zdanie i… wszystkie kobiety, które urodziły w 2013 roku będą mieć prawo do rocznego urlopu.

Kolejnym przykładem może być też częściowe ugięcie się w sprawie sześciolatków. Po głośnych protestach rodziców, zwłaszcza zrzeszonych w ratujmaluchy.pl, do akcji mającej na celu odwołanie reformy dołączyli m.in. aktorzy. MEN zdawało się mieć to gdzieś. W kwietniu Rzeszów odwiedził wiceminister edukacji, Maciej Jakubowski, który zapytany o możliwość przełożenia lub zniesienia reformy mówił stanowczo: – Nie zmienimy decyzji! Jednak pod koniec miesiąca premier poinformował nas, że do pierwszych klas pójdzie tylko połowa sześciolatków. Dodatkowo sześcio- i siedmioletnie dzieci mają uczyć się w osobnych klasach, które będą liczyć do 25 osób. Wraz z minister edukacji, Krystyną Szumilas, w najbliższym czasie mają przedstawić szczegóły zmian we wprowadzaniu obowiązku szkolnego dla sześciolatków.

Kolejnym dowodem na strach premiera są plany rewolucji przedszkolnej, o której piszemy w poniedziałkowym (06.05) numerze. Jakie jest więc moje przesłanie? Powinniśmy wyjść wszyscy na ulice, poinformować Donalda Tuska czego chcemy, a on z lęku spojrzy przychylnie na nasze pomysły. Dlaczego by nie spróbować, skoro innym się udało?

Blanka Szlachcińska

7 Responses to "Premier zaczyna się uginać pod głosem Polaków"

Leave a Reply

Your email address will not be published.