
SANDOMIERZ. Wynajęta przez burmistrza firma ochroniarska blokuje wejścia do Bramy Opatowskiej i Podziemnej Trasy Turystycznej.
W poniedziałek wieczorem firma ochroniarska działająca na zlecenie burmistrza Jerzego Borowskiego usunęła przy drzwiach Podziemnej Trasy Turystycznej oraz do Bramy Opatowskiej i tym samym pozbawiła dotychczasowego dzierżawcy obiektów – Polskie Towarzystwo Turystyczno – Krajoznawcze – możliwości obsługi turystów.
Nie było zbyt wielu turystów, nie było się o co kłócić. Odkąd jednak Sandomierz przyciągnął do siebie turystów i w okresie letnim jest ich tak dużo, że ledwie mieszczą się w restauracjach i hotelach, władze miasta postanowiły zadbać o to, by wpływy z ich obecności trafiały do miejskiego budżetu. Pierwsze ruchy w tej kwestii burmistrz Sandomierza podjął w grudniu ub. roku.
Najpierw za zgodą radnych miasto przejęło zarząd nad Muzeum Okręgowym mieszczącym się w Zamku Królewskim, a następnie burmistrz wystąpił do PTTK o przekazanie Bramy Opatowskiej i Podziemnej Trasy Turystycznej. Plan był taki, aby administrowanie wszystkimi trzema zabytkami zlecić Sandomierskiemu Centrum Kultury. PTTK oburzyło się na tę propozycję i zapowiedziało walkę o atrakcje, którymi zarządza od lat. Burmistrz oddał sprawę do sądu. Nie czekając jednak na prawomocne rozstrzygnięcie, 13 maja, w poniedziałek wieczorem, zlecił firmie ochroniarskiej przepiłowanie kłódek PTTK do zabytków i założenie nowych.

PTTK nie dał za wygraną i członkowie towarzystwa przepiłowali w środę (15.05) kłódki miejskie. Wojna rozpoczęła się na dobre. Wezwano ochronę i policję.
Jak ustaliśmy, PTTK odblokowało w środę wejście do Bramy Opatowskiej, podziemia pozostawały jednak zamknięte. Sytuacja jest jednak na tyle dynamiczna, że może się zmienić w każdej chwili. Urząd Miasta ma wydać w sprawie dostępności zabytków specjalne oświadczenie. Turyści, którzy wybierają się do Sandomierza w najbliższych dniach, powinni jednak przed wyjazdem zadzwonić do sandomierskiego ratusza, Sandomierskiego Centrum Kultury lub PTTK, by dowiedzieć się, czy będą mogli zwiedzić zabytki będące obiektem konfliktu.
Małgorzata Rokoszewska


