
RZESZÓW. Nikogo nie ominą płatności za wywóz śmieci.
Władze miasta chcą ściągnąć pieniądze od każdego obywatela Rzeszowa za wywóz śmieci. Nie tylko od niemowlaków, bo to zgodne z prawem, w końcu po nich zostają pampersy, ale płacić mają też mieszkańcy stale nieobecni na terenie nieruchomości. – To tak, jakby miało to dotyczyć żonatego kawalera lub młodej staruszki – mówi Ireneusz Dzieszko z Prawicy Podkarpackiej. – Taki absurdalny zapis, rodem z filmów Stanisława Barei, znalazł się w uchwale o wzorze deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi.
Działacze Prawicy Podkarpackiej zwracają uwagę, że tzw. uchwała „śmieciowa” przegłosowana przez radnych w ubiegłym tygodniu nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia. Nadal nie wiadomo, skąd urzędnicy wzięli zaproponowane stawki, jak je wyliczono.
Co będzie, gdy właściciel nieruchomości, np. administrator bloku, zadeklaruje śmieci, a mieszkańcy nie będą spełniać tego obowiązku? Na kogo w takim przypadku zostaną nałożone opłaty karne? Czy od takiej decyzji będzie się można odwołać i do kogo?
W poniedziałek przedstawiciele Prawicy Podkarpackiej przekazali prezydentowi Tadeuszowi Ferencowi pismo z 20 pytaniami, które dotyczą gospodarki odpadami. Wykazano w nich, że choć władze miasta powinny swoje uchwały rzeczowo uzasadnić mieszkańcom, tak, by mogli zrozumieć decyzję i ich motywy, to niestety, tego obowiązku nie spełniono. Może to skutkować stwierdzeniem o nieważności uchwał.
Kampanii informacyjnej brak
Okazało się też, że powinna być przeprowadzona kampania informacyjna na temat praw i obowiązków „śmieciowych” właścicieli nieruchomości. Niestety, i w tym przypadku obowiązki informacyjne nie zostały spełnione. Mimo że od 1 lipca wprowadzone zostaną nowe zasady gospodarki odpadami. Brakuje jasnego wytłumaczenia, z czego wynikają konkretne decyzje władz, np. w zakresie wysokości przyjętych stawek.
– W piśmie do prezydenta zadaliśmy pytanie, co to są: „dokumenty potwierdzające stałą nieobecność mieszkańca na terenie nieruchomości wystawionych przez instytucje w zależności od ich miejsca pobytu”? – podkreśla Ireneusz Dzieszko. – Czy „stała nieobecność” zapisana w uchwale o wzorze deklaracji, nie wyklucza bycia „mieszkańcem”? Dlaczego za śmieci ma płacić osoba, która stale jest nieobecna w domu czy bloku?
Zdaniem Wiesława Walata, przedstawiciela Prawicy Podkarpackiej, zgodnie z ustawą o gospodarowaniu odpadami komunalnymi, śmieci dla władz gmin to towar. Mogą nim handlować i to dodatkowy dochód dla samorządu. Dlatego jeżeli okaże się, że w Rzeszowie trzeba będzie dopłacać do śmieci z budżetu z gminy, to będzie znaczyło, że źle skalkulowano ceny. Zarzucono też, że deklaracja, którą muszą wypełnić lokatorzy i właściciele domów ma dwa razy więcej stron niż PIT, bo aż 10 stron.
Mariusz Andres



5 Responses to "Jesteś stale nieobecny? I tak zapłacisz za śmieci!"