Proboszczowi nie spodobała się gospoda po kuchennej rewolucji

– Siostry służebniczki odwiedzały już naszą gospodę po rewolucji i nigdy nie zgłaszały uwag do nazwy czy wystroju – mówi Małgorzata Strumska, jedna z właścicielek gospody “U Sióstr”. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Nazwa gospody „U Sióstr” narusza granice? 

Ksiądz Ryszard Piasecki, proboszcz parafii św. Jadwigi w Dębicy, skrytykował restauratorki, które od lat prowadzą gospodę w sąsiedztwie kościoła. Nazwa gospody “U Sióstr”, bo o niej mowa, kojarzy mu się z dębickimi siostrami służebniczkami.

Do duchownego nie przemawia chyba argument, że gospoda “U Sióstr” to rodzinna restauracja prowadzona właśnie przez… dwie rodzone siostry.

Lokal nosił wcześniej nazwę “Majaga”, jednak pod koniec lutego do restauracji zawitała Magda Gessler ze swoimi “Kuchennymi Rewolucjami”. Wtedy to w ramach licznych zmian zmieniono i nazwę na “U Sióstr”.

28 kwietnia ks. Piasecki na stronie parafii oraz w gazetce “Fara Dębicka” opublikował felieton, w którym zarzuca właścicielkom restauracji, że nowa nazwa to przekroczenie granicy szacunku wobec sióstr służebniczek, jego zdaniem, powszechnie kojarzonych w dębickim środowisku ze słowem “siostra”.

– Czy istnieje pewien ład społeczny oparty także na kulturze? – pyta w felietonie proboszcz. – Przypatrzyłem się lepiej szyldowi wiszącemu nad wejściem. Styl i kolorystyka, a także aureolka zdają się wskazywać na siostry zakonne – stwierdził ks. Piasecki.

Siostry prowadzące gospodę mają na sprawę nieco inny pogląd. – Uważam, że nowa nazwa i wystój nikogo nie obraża – mówi Małgorzata Strumska, jedna z sióstr prowadzących gospodę “U Sióstr”. – Mamy wielki szacunek do sióstr służebniczek i ich zasług dla dębickiej społeczności i nigdy nie było naszym zamiarem sióstr obrazić.
Siostry Małgorzata Strumska oraz Agnieszka Ezenta, właścicielki gospody, podkreślają też, że jest im przykro, iż ich działania zostały zinterpretowane w tak ideologiczny sposób. Trudno też im zrozumieć intencje księdza Piaseckiego, który zmianę nazwy lokalu poczytuje jako brak kultury i naruszenie granic.

– Nowa nazwa jest wyrazem gościnności, swojskości i domowego klimatu, jaki na nowo nadałyśmy naszej gospodzie dzięki udziałowi w programie – wyjaśnia Małgorzata Strumska. Dodaje również, że po emisji programu klientami gospody są również siostry zakonne, które nie wyraziły żadnych obiekcji co do nazwy lokalu.

– Piszę cotygodniowe felietony dla moich parafian, opisałem też swoje przemyślenia na temat gospody “U Sióstr” – wyjaśnia ksiądz Ryszard Piasecki. – Chcę, żeby parafianie znali zdanie swojego proboszcza na różne sprawy. Mogą się z tym zdaniem zgadzać lub nie.

Artur Getler

37 Responses to "Proboszczowi nie spodobała się gospoda po kuchennej rewolucji"

Leave a Reply

Your email address will not be published.