
PODKARPACIE. Największe szanse na wygraną w wyborach uzupełniających do Senatu będzie miał kandydat Prawa i Sprawiedliwości.
– Z listy PiS nawet koń wygra wybory na Podkarpaciu – taką myśl w kontekście uzupełniających wyborów do Senatu na Podkarpaciu sformułował jeden z posłów PSL. Odbędą się one w okręgu nr 55 (pow. mielecki, dębicki, kolbuszowski, ropczycko-sędziszowski i strzyżowski) prawdopodobnie za około 2 miesiące. Kto powalczy o miejsce, które w Senacie zwolnił nowy marszałek Ortyl?
Tradycyjnie największe szanse na wygraną w naszym regionie będzie miał kandydat Prawa i Sprawiedliwości. Kto nim będzie? – Będzie to mieszkaniec tego okręgu wyborczego, którego dotyczą wybory – mówi poseł Stanisław Ożóg, ale nie zdradza szczegółów. W pierwszych spekulacjach pojawiło się nazwisko eurodeputowanego Tomasza Poręby, ale sam zainteresowany jest tym zaskoczony. – To bzdura wymyślona w gorącym okresie szukania jakichś kandydatów – mówi Poręba. – Mamy kilka ciekawych propozycji, o których porozmawiamy w tym tygodniu na komitecie politycznym – dodaje.
Logiczny wydawał się scenariusz, że kandydatem PiS będzie były polityk tej partii Marek Jurek – obecnie lider Prawicy RP. Dlaczego? Bo obecnie to właśnie z tą partią PiS tworzy większościową koalicję w Sejmiku Województwa. Co na to PiS? – Współpracujemy z Prawicą RP – odpowiada Poręba. – Kandydata podamy po ogłoszeniu terminu wyborów – ucina nasze dociekania Ożóg. A co na to Prawica RP? – Nie jest rozważana opcja Marka Jurka, a my poprzemy kandydata PiS – mówi Bogdan Romaniuk, nowy wicemarszałek z ramienia Prawicy RP.
Kogo wystawią inne partie? Niewykluczone, że kandydatem PSL będzie niedoszły marszałek Mariusz Kawa, który zresztą startował z tego okręgu do Senatu w 2011 roku. Zanotował wówczas solidny wynik 36 proc. głosów, ale przegrał z kandydatem PiS… Władysławem Ortylem (49 proc.). Mandat senatorski na pewno byłby dla Kawy najlepszą nagrodą pocieszenia.
Pozostali mają zdecydowanie mniejsze szanse na wygraną. Wśród kandydatów Platformy Obywatelskiej najczęściej wymienia się przewodniczącego Rady Miasta Rzeszowa Andrzeja Deca (uczestnictwo w Marszu dla Życia i Rodziny początkiem kampanii?), zaś z Sojuszu Lewicy Demokratycznej byłą wicemarszałek Annę Kowalską. Wystawienie swojego kandydata w wyborach uzupełniających zapowiedziała też Solidarna Polska. Obecny w sobotę w Rzeszowie Zbigniew Ziobro nie podał jednak żadnego nazwiska.
Wynik najbliższych wyborów, poza uzupełnieniem jednego miejsca w Senacie, będzie miał również duże znaczenie wizerunkowe w walce pomiędzy PiS a PO. Nikt ich łatwo nie podda, zwłaszcza, że przy małej frekwencji, towarzyszącej zwykle wyborom uzupełniającym, skuteczna mobilizacja własnego elektoratu może przynieść sukces. PiS raczej konia nie wystawi, bo o ile temu darowanemu się w zęby nie zagląda, to temu wystawionemu do Senatu wyborcy na pewno zaglądnęliby do politycznego życiorysu. Spodziewać należy się zatem mocnych nazwisk z jednej i z drugiej strony, a także ostrej kampanii wyborczej.
Arkadiusz Rogowski



10 Responses to "Kto wywalczy mandat senatorski po marszałku Ortylu?"