
RZESZÓW. Ile jeszcze potrwają roboty na węźle Świlcza.
Utrudnienia miały zniknąć 30 czerwca, jednak już wiadomo, że to science fiction. Mowa o pracach przy budowie węzła Świlcza, które generują bardzo duże utrudnienia na krajowej czwórce przy granicy Rzeszowa i Świlczy.
Prace w tym miejscu rozpoczęły się w kwietniu. W związku z nimi zamknięto dwa pasy ruchu, a kierowcom pozostawiono do jazdy dwa pasy ( po jednym w każdym kierunku). Ograniczenie prędkości, zmniejszenie ilości pasów i wyjeżdżające z palcu budowy maszyny spowodowały ogromne utrudnienia i wjazd oraz wyjazd z Rzeszowa wiąże się z koniecznością stania w korku. W godzinach szczytu trzeba odstać niemal godzinę.
Utrudnienia te na pewno jeszcze potrwają, bo w tej chwili na przebudowywanym fragmencie roboty dalekie są od ukończenia. – Termin na pewno ulegnie przesunięciu – potwierdza Bartosz Wysocki z rzeszowskiego oddziału GDDKiA.
Kiedy wykonawca zrealizuje już budowę dwóch pasów ruchu na kierunku Rzeszów – Świlcza, ruch zostanie przeniesiony właśnie na nie, a prace ruszą na dwóch pasach, po których obecnie jeżdżą kierowcy.
W tej chwili GDDKiA nie podaje jednak konkretów. Możliwe, że nową datę zakończenia utrudnień poznamy w przyszłym tygodniu. Trudno powiedzieć, jak długo kierowcy będą musieli stać w korkach na granicy Rzeszowa i Świlczy. Na pewno jednak prace potrwają jeszcze przez całe wakacje, a być może i to nie wystarczy.
Na pocieszenie dla kierowców można tylko powiedzieć, że na wakacjach w Rzeszowie jak co roku natężenie ruchu zmaleje, więc i korki na Krakowskiej powinny stać się mniej uciążliwe. Cieszyć powinien też fakt, że kiedy droga zostanie ukończona, to z krajowej czwórki zjedziemy na autostradowo – ekspresową obwodnicę Rzeszowa (A4 i S19), w ten sposób kierowcy uzyskają też łatwy dostęp do wjazdu na powstającą wciąż A4.
Artur Getler



2 Responses to "Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość"