Resovia może się odwołać!

Resovia
Fot. Archiwum

PIŁKA NOŻNA. Resovia nie przestaje walczyć o licencję na grę w II lidze. Interesów rzeszowskiego klubu bronił na zjeździe zarządu PZPN Kazimierz Greń, szef Podkarpackiego ZPN i członek zarządu PZPN.

– Proszę, by Komisja Licencyjna raz jeszcze mogła pochylić się nad sprawą Unii Tarnów i Resovii. To kluby z piękną kartą, rzeszowianie w polskim futbolu obecni są już od 108 lat – podkreślał Greń. – Nie chodzi o to, by działać przeciwko prawu. Ale dajmy tym klubom jeszcze jedną szansę. O wszystkim i tak zadecydują niezależni członkowie Komisji.

Nie wszystkich przekonał. Stanowczo zaprotestował choćby prawnik i długoletni działacz Krzysztof Malinowski.  – Szanujmy się, szanujmy nasz statut. Jeśli Unia czy Resovia czują się pokrzywdzone, niech zwrócą się do Komisji Odwoławczej Licencyjnej albo do Trybunału w Lozannie. Zarząd PZPN nie może wpływać, ingerować w decyzję Komisji Odwoławczej, która z założenia jest ostateczna. To poza naszą jurysdykcją – perorował.

Podobnego zdania był Zbigniew Boniek. – Przykro mi, że kłopoty mają ŁKS Łódź albo Resovia, ale jedyną drogą postępowania jest zwrócenie się przez nich w trybie superwyjątkowym do Komisji Odwoławczej Licencyjnej. Gwarancji, że się powiedzie, nie ma jednak żadnej.

Odbyło się także głosowanie nad punktem obrad numer 5 stanowiącym o tym, że zarząd PZPN nie może zajmować się sprawami licencji, bo to nie należy do jego kompetencji. Za głosowało 46 członków, przeciw – 11.

– Wiadomości nie są najgorsze, pozwalają mieć nadzieję na pozytywne zakończenie całej tej historii. Już wysyłamy pismo z prośbą o ponowne rozpatrzenie naszej sprawy. Do Warszawy przywieziemy mocne argumenty. Przedstawimy dokumenty o spłacie do ZUS-u 150 tysięcy zł i rozłożeniu pozostałej kwoty (kolejnych 150 tysięcy zł – red.) na raty – przedstawił plan działania Witold Walawender, szef biura zarządu Resovii.

Tomasz Szeliga

11 Responses to "Resovia może się odwołać!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.