Już mogą szykować nowe pieczątki

Nad najmłodszym z naszych miast góruje okazały zamek. Ma co prawda tylko kilkadziesiąt lat, ale jest dumą gminnej wsi. Szkoda tylko, że jest we włoskich rękach. Fot. Jerzy Mielniczuk
Nad najmłodszym z naszych miast góruje okazały zamek. Ma co prawda tylko kilkadziesiąt lat, ale jest dumą gminnej wsi. Szkoda tylko, że jest we włoskich rękach. Fot. Jerzy Mielniczuk

RZESZÓW, ZAKLIKÓW. Za sprzyjanie powstańcom styczniowym zaklikowianie zostali ukarani wiejskością. Nikt się tym specjalnie nie przejmował, bo mieszczanami byli i czuli się zawsze.

1 stycznia 2014 r. Zaklików w pow. stalowowolskim wróci do praw miejskich. Mieszczanami staną się też mieszkańcy Malawy w gm. Krasne, a to przez włączenie ich sołectwa do Rzeszowa. Powiat stalowowolski będzie miał dwa miasta, a całe województwo podkarpackie 51 miast. Zaklików prawa miejskie odzyska po prawie 150 latach. – Nawet gdy Zaklików miastem nie był, zawsze się u nas mówiło „idę do miasta” – twierdzi Zdzisław Wójcik, wójt Zaklikowa i jego przyszły pierwszy burmistrz.

„Dziennik Polski” dotarł do planów Rady Ministrów. Na jednym z lipcowych posiedzeń rządowego gremium ma zostać przyjęte rozporządenie nadające m.in. trzem obecnym wsiom prawa miejskie. Oprócz Zaklikowa, pieczątki zmieniać będą jeszcze Mrozy (Mazowieckie) i Stepnica (Zachodniopomorskie).

Tu się mówi „na dwór” i „na pole”
To drugie i tym razem skuteczne podejście Zaklikowa do mieszczaństwa. Rok temu Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji odrzuciło wniosek Zaklikowa, choć pozytywnie zaopiniowała go wojewoda Małgorzata Chomycz-Śmigielska. Rządowym urbanistom nie podobały się zbyt – ich zdaniem – obszerne granice przyszłego miasta. Procedurę trzeba było rozpocząć od nowa. W nowym wniosku powierzchnia miasta została prawie czterokrotnie zmniejszona do 1142 ha i wniosek przeszedł bez uwag.

– Na razie mamy tylko projekt rozporządzenia RM i z planami imprez musimy poczekać na jego podpisanie przez premiera – studzi emocje włodarz Zaklikowa. – Na pewno noc z ostatniego grudnia tego roku na pierwszy stycznia roku przyszłego będzie inna w Zaklikowie, choć z odzyskania miejskości nikt u nas nie robi wielkiego halo. Po prostu Zaklików miastem był zawsze, a że jakiejś władzy ta miejskość się nie podobała, to nie znaczy, że mieszkańcy nie czuli się mieszczanami.

Zaklików został założony w 1565 r., jako miasto na prawie magdeburskim. W 1869 r. prawa miejskie zostały mu odebrane na mocy ukazu Senatu Rządzącego. To była kara za sprzyjanie powstańcom styczniowym. Znacznie surowsze od administracyjnych kary spadały na zaklikowian podczas kolejnych zrywów niepodległościowych. Miasto zawsze budziło zainteresowanie wojujących, gdyż leżało na granicy zaborów. Granice te wryły się na tyle głęboko, że choć fizycznie ich już nie ma, to jednak zostały w mentalności mieszkańców. Mieszkańcy Zaklikowa (dawna Galicja) wychodząc z domu idą „na pole”. Ich sąsiedzi zza Sanny (dawna Kongresówka) idą „na dwór”.

Przyszłe miasto bez małomiasteczkowych kompleksów
Przyszły Zaklików będzie najdalej na północ wysuniętym miastem Podkarpacia. Będzie naszym najmłodszym, ale wcale nie najmniejszym miastem. Z liczbą mieszkańców 3,5 tys. będzie się lokował w dolnych partiach miast podkarpackich. Najmniejszym ciągle pozostaną Kołaczyce w pow. jasielskim z 1462 mieszkańcami. Tylko o 20 mieszkańców więcej ma Ulanów (pow. niżański). Rzeszów przez włączenie Malawy powiększy swoje terytorium o 1266 ha.

Jerzy Mielniczuk

One Response to "Już mogą szykować nowe pieczątki"

Leave a Reply

Your email address will not be published.