
RZESZÓW. Spór o Pomnik Walk Rewolucyjnych wciąż żywy.
– Pomnik oraz teren wokół jest brudny i zaniedbany. Za zgodą właściciela i przy aprobacie władz miasta jest kaleczony, organizowane są na jego postumencie kampanie promocyjne, reklamowe i próbuje się go używać jako słupa ogłoszeniowego oraz miejsca do organizacji happeningów. Na to zgody mieszkańców nie ma – piszą mieszkańcy Rzeszowa w uchwale intencyjnej, która trafi na wtorkową (9.07) sesję Rady Miasta Rzeszowa.
Mieszkańcy chcą, aby władze miasta odzyskały Pomnik Walk Rewolucyjnych, który 11 lipca 2006 roku za 1 proc. wartości został sprzedany oo. Bernardynom. – Sprzedaż nieruchomości nastąpiła z 99 proc. bonifikatą, gdyż zakon zdeklarował na tej działce budowę drugiego wirydarza klasztoru oraz miejsca spotkań pielgrzymkowych – argumentują. Ich zdaniem, cele zostały zrealizowane, ale część działki zabudowana pomnikiem została pominięta w zagospodarowaniu i modernizacji.
Rzeszowianie liczą na pozytywne uregulowanie kwestii własności pomnika. Według nich, miasto powinno przy udziale i dobrej woli oo. Bernardynów załatwić tę sprawę dla zapewnienia ładu i porządku w przestrzeni publicznej. – Nie ulega wątpliwości, że to miasto powinno zająć się utrzymaniem pomnika, a nowy gospodarz powinien zadbać o jego estetyczny wygląd i poprawę stanu technicznego – twierdzą.
Zgodnie z uchwałą, przejęcie pomnika miałoby nastąpić poprzez jego wykup za symboliczną kwotę bądź w formie darowizny. Uchwała, choć jest intencyjna i nie wiąże prawnie prezydenta Tadeusza Ferenca, jest formą wyrazu woli mieszkańców miasta.
Ewelina Nawrot



8 Responses to "Pomnik powinien wrócić w ręce miasta?"