
KOLBUSZOWA. Sklepikarze skarżą się na organizację parkowania na Rynku.
Kupcy z kolbuszowskiego Rynku skarżą się na nieżyciowe przepisy. Twierdzą, że za to, iż wyładowują towar do swych sklepów, są… karani mandatami.
Okazuje się, że pojazdy z towarem stoją w miejscu, gdzie jest ścieżka rowerowa. Zdaniem Marka Opalińskiego (46 l.), szefa Rady Miejskiej, najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie kart parkowania. – Wkładałoby się je za szybę podczas rozładunku. Wtedy byłoby wiadomo, że dany kierowca nie przyjechał tu na dłuższe parkowanie – radzi Marek Opaliński.
Kupcy z kolbuszowskiego Rynku skarżą się również na to, że po rewitalizacji w wielu miejscach wprowadzono zakazy parkowania, co negatywnie odbija się na ich biznesie. Handlowcy przekonują, że brak wolnych miejsc postojowych odstrasza im klientów. Niektórzy mówią wprost, że przez to są bliscy bankructwa.
Burmistrz Jan Zuba (56 l.) nie zamierza jednak zmieniać organizacji parkowania w centrum miasta. – Obowiązuje nas projekt unijny, w ramach którego rewitalizowaliśmy Rynek. Wszelkie zmiany oznaczałyby zwrot części dotacji wraz z odsetkami – mówi Zuba. – Musimy mieć zgodę na zmianę organizacji ruchu, żeby wprowadzić karty parkowania. Są różne pomysły, natomiast nie wszystko jest możliwe do zrealizowania już w tej chwili.
Paweł Galek



One Response to "Za rozładunek towaru… dostają mandaty"