Ojciec Mateusz za i przed kamerą

1.Artur Żmijewski pracuje obecnie na planie 10. serii serialu "Ojciec Mateusz". Jubileuszowa transza jest dla Żmijewskiego szczególna, bowiem występuje on w podwójnej roli. Jest aktorem oraz reżyserem trzech odcinków serialu. Fot. Bogdan Myśliwiec
1. Artur Żmijewski pracuje obecnie na planie 10. serii serialu „Ojciec Mateusz”. Jubileuszowa transza jest dla Żmijewskiego szczególna, bowiem występuje on w podwójnej roli. Jest aktorem oraz reżyserem trzech odcinków serialu. Fot. Bogdan Myśliwiec

SANDOMIERZ. Super Nowości na planie lubianego serialu.

Od czwartku do soboty ekipa filmowa „Ojca Mateusza” kręciła kolejne plenerowe sceny na sandomierskiej starówce. Super Nowości podpatrywały pracę aktorów i filmowców. Najbardziej zapracowany był Artur Żmijewski, który raz wkładał sutannę i odgrywał kolejne sceny scenariusza, a raz wskakiwał w zwykłą koszulkę i z krótkofalówką w ręce dyrygował aktorami zza kamery.

Proboszcza niewielkiej sandomierskiej parafii, który ma wiele zrozumienia dla ludzkich słabości i niezwykły talent do rozwiązywania zagadek kryminalnych, znają już wszyscy. Artur Żmijewski kojarzony dotąd z główną rolą serialu „Ojciec Mateusz” w tym sezonie pełni na planie serialu jednak jeszcze jedną ważną funkcję. Jest reżyserem odcinków, które właśnie w miniony weekend kręcone były w Sandomierzu.

Pracę Artura Żmijewskiego oraz innych aktorów podglądały od czwartku do soboty tłumy turystów, którzy przyjechali zwiedzić Sandomierz. Plan serialu szczelnie tyczyły biało – czerwone taśmy, do których dostępu bronili członkowie ekipy filmowej oraz Straż Miejska.

– Bardzo proszę nie przekraczać taśmy. Proszę przez chwilę nie robić zdjęć. Proszę teraz nie rozmawiać przez telefon. Cisza. I akcja! – takie komendy było słychać dziesiątki razy. Miłośnicy serialu grzecznie się nim jednak podporządkowywali, bo tylko współpraca z porządkowymi dawała nadzieję, że uda podejść się do aktorów, poprosić o autograf czy zrobić sobie z nimi zdjęcie.

Sami aktorzy także wykazywali się dużą cierpliwością, bo jak się okazuje, Artur Żmijewski w roli reżysera to wymagający szef ekipy filmowej. Sceny, podczas których dwie główne postaci żeńskie serialu, czyli Tamara Arciuch wcielająca się w rolę pani burmistrz oraz Kinga Preiss, uwielbiana przez widzów gosposia księdza Mateusza, wielokrotnie powtarzały krótką scenę rozmowy w kawiarni i krótkiego spaceru po jednej z uliczek na sandomierskiej starówce. Żadna z pań nie skarżyła się ani na gorąco, ani brak cienia, ani gapiów i cierpliwie dublowały do czasu, aż reżyser był zadowolony z efektu.

W scenach, które kręcone były w ciągu ostatnich dni, ważną rolę odgrywali także statyści. Blisko 20 osób dzielnie spacerowało po planie po wyznaczonych liniach i w kółko odgrywali ruch na sandomierskim rynku. Bez okazywania znudzenia, dla kilku sekund na ekranie przechodzili z jednej strony ulicy na drugą udając, że rozmawiają, spieszą się lub leniwie rozglądają po urokliwych kamieniczkach.

Małgorzata Rokoszewska

Leave a Reply

Your email address will not be published.