
RZESZÓW. Jakim prawem zerwali asfalt na Karmelickiej?
W ubiegłym tygodniu, 9 lipca, na ulicę Karmelicką (osiedle Budziwój) nagle wjechały maszyny i… zdarły asfalt z 70 metrów jezdni. Mieszkańcy nie zostali o tym powiadomieni. Byli tym bardzo zaskoczeni, bo jeszcze dwa lata temu, po 13 latach starań, władze miasta zdecydowały o ułożeniu na ul. Karmelickiej 400 metrów asfaltu.
Przeciw takiej decyzji we wtorek protestowało kilkudziesięciu mieszkańców ulicy Karmelickiej. – Wszyscy byli zadowoleni, że będą jeździć w cywilizowanych warunkach, a nie po dziurach – mówił pan Piotr Sz. (nazwisko znane redakcji). – Jednak jednej rodzinie asfalt się nie spodobał, gdyż ich zdaniem blokował spływ wód opadowych na drugą stronę drogi do sąsiada. Wyrażono zgodę na przekopanie rury pod pobliską działką, aby woda sąsiadki mogła odpłynąć po tej drugiej działce, ale ona nie była tym zainteresowana.
Zamiast asfaltu, kamienista droga
Sąsiadka oddała sprawę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które przyznało jej rację i dlatego kilkudziesięciometrowy odcinek nowego asfaltu został zerwany przez firmę wynajętą przez miasto. Teraz mieszkańcy z 50 domów mają 70-metrowy próg zwalniający i są bardzo rozgoryczeni na tę rodzinę, bo po zerwanym asfalcie została kamienista i nierówna droga.
Mieszkańcy zostali zaskoczeni decyzją władz miasta o zerwaniu asfaltu, bo nikt ich o tym nie powiadomił wcześniej. Tylko jeden z nich otrzymał pismo… 9 lipca, w dniu kiedy robotnicy zrywali nawierzchnię. Został on powiadomiony, że zostanie obniżona nawierzchnia ul. Karmelickiej, bo Samorządowe Kolegium Odwoławcze podtrzymało decyzję burmistrza Tyczyna (wcześniej Budziwój administracyjnie należał do tej gminy) i nakazało Miejskiemu Zarządowi Dróg obniżyć o 20 cm nawierzchnię z masy mineralno-asfaltowej na ul. Karmelickiej.
Woda nie będzie zalewać?
W piśmie Krystyna Koniuch, wicedyrektor ds. technicznych w MZD, wyjaśniła, że ze względu na fakt, że na zaniżonym odcinku gromadzić się będzie woda z braku kanalizacji deszczowej, Miejski Zarząd Dróg pozostawi nawierzchnię przepuszczalną, a ta wykonana jest z materiału kamiennego. Po wykonaniu koryta o głębokości 20 cm i ponownym ułożeniu nawierzchni tłuczniowej, woda nie będzie już zalewać piwnicy mieszkance ul. Karmelickiej. Dotąd bowiem były zasypane przepusty i dlatego MZD w ten sposób uregulował spływ wody w rejonie tej ulicy.
Mieszkańcy jednak uważają, że jedna uparta rodzina doprowadziła do sytuacji, że pozostałych 49 rodzin z tej ulicy cierpi. Mają wprawdzie do dyspozycji wąską asfaltową drogę o długości 330 metrów, ale nagle asfalt kończy się, a samochody muszą jeździć 70-metrowym kamienistym odcinkiem. Po co więc dwa lata temu położono asfalt na całej długości tej drogi? – pytają.
Niestety, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg nie odpowiedział nam na to pytanie. Jego telefon milczał.
Mariusz Andres



4 Responses to "Była równa nawierzchnia, teraz jeżdżą po kamieniach"