Nie będą stać w kolejkach do lekarzy

Pozostał jeszcze jeden podpis i koniec z kolejkami w przychodniach dla pracowników HSW. Z lewej prezes Krzysztof Trofiniak, z prawej Jerzy Nowak, dyrektor Regionu Południowo-Wschodniego PZU Życie. Fot. Jerzy Mielniczuk
Pozostał jeszcze jeden podpis i koniec z kolejkami w przychodniach dla pracowników HSW. Z lewej prezes Krzysztof Trofiniak, z prawej Jerzy Nowak, dyrektor Regionu Południowo-Wschodniego PZU Życie. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Firmy podliczają, że choroby pracowników ich za dużo kosztują i minimalizują koszty absencji chorobowych.

Huta Stalowa Wola zafundowała swoim pracownikom dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne i lekowe. Pracownicy tego w kieszeni prawie nie odczują, a może nawet finansowo zyskają. Zyskają na pewno na zdrowiu i czasie, które do tej pory tracili w kolejkach do lekarzy. Sama HSW, która jest sponsorem udogodnień, też nie powinna być w tej sytuacji stratna.

Dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne pracowników są u nas jeszcze stosunkowo rzadkie. Trudno zrozumieć pracodawców, bo nic na tym nie tracą. Zyskują za to zaufanie pracowników, a to na rynku jest cenniejsze, niż comiesięczna składka.

Za 3,6 zł tańsze leki i lekarz „od ręki”
HSW zdecydowała się podpisać umowę z PZU Życie po kilkumiesięcznych analizach. – W naszej firmie najcenniejsze jest doświadczenie pracowników – mówi Krzysztof Trofiniak, prezes HSW. – Koszty absencji chorobowej pracowników są dla nas zawsze poważne, bo średnia wieku ciągle rośnie. Przed chorobami załogi nie możemy ustrzec, ale można skrócić czas kuracji do niezbędnego minimum.

Pracownicy zostali zapytani, czy są chętni na dodatkowe ubezpieczenia. Ponad 80 proc. załogi od razu się zgodziła. Pozostali mogą przystąpić w każdej chwili. Za dodatkowe ubezpieczenie pracodawca płaci co miesiąc 81,6 zł. Dla pracownika to wydatek tylko 3,6 zł. Dostaje za to gwarancję wizyty u lekarza bez kolejki. Do obsługi pracowników będą wyznaczone przychodnie i lekarze, którzy mają podpisane specjalne umowy z PZU Życie. Pracownik dzwoni do wskazanego konsultanta ubezpieczeniowego z prośbą o umówienie z lekarzem konkretnej specjalności, a operator wyznacza mu dokładny termin wizyty. Oczywiście w ofercie nie ma wszystkich specjalistów, ale z chorobą zawodową nigdy nie będzie problemu. Nie będzie jednak już dwóch, albo więcej dni tracił chociażby na obowiązkowe badania okresowe. Podobnie rzecz się ma z lekami, za które pracodawca zwraca aż 80 proc. Co prawda ubezpieczyciel zwraca tylko za leki z listy, którą pracownik akceptuje, ale przy obecnych cenach medykamentów i tak się to ubezpieczonemu opłaca.

To nic nie kosztuje
Podczas spotkania z dziennikarzami, prezes Trofiniak był pytany, czy nie byłoby lepiej tej kwoty wydać na podwyżki dla załogi. – Za tę kwotę pracownik nie ubezpieczyłby się prywatnie – odpowiedział szaf Zarządu HSW. Umowa została podpisana na rok, z możliwością jej przedłużenia i negocjacji. Nie jest tajemnicą, że HSW na umowie nie starci ani złotówki. Koszty ubezpieczenia odejmie sobie od comiesięcznej składki odprowadzanej do Urzędu Skarbowego jako zaliczki na poczet podatku dochodowego. Strumień pieniędzy skieruje tylko na zdrowie pracownika, a nie utrzymania państwa.

Jerzy Mielniczuk

3 Responses to "Nie będą stać w kolejkach do lekarzy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.