Emocje i niespodzianki

eeENEA EKSTRALIGA. Porażka lidera z Unibaksem, pierwsza wygrana PGE Marmy za trzy punkty, „Byki” gorsze od „Lwów”.

Czternasta runda DMP dostarczyła znów kibicom potężną dawkę emocji, sypnęła też niespodziewanymi rozstrzygnięciami.

Najciekawsze i stojące na najwyższym poziomie widowisko miało miejsce w Toruniu, gdzie rywalizowały ze sobą dwa najlepsze jak na razie teamy tegorocznej ekstraligi, Unibax i Stelmet Falubaz Zielona Góra (44:46). Był to świetny kawał dobrego żużla ze wszystkimi jego atrybutami – z ostrą walką do ostatnich metrów ostatniego biegu. Tak jest zresztą niemal na każdym meczu Unibaksu w tym sezonie, gdyż drużyna ta, nieustannie trapiona kontuzjami, posiada niesłychany potencjał, w którym nie wszystkie tryby działają prawidłowo, ale jeśli nagle zaskoczą… Tak jak junior Paweł Przedpełski, niczym niewyróżniający się do maja tego roku zawodnik, który nagle począł walczyć jak równy z równym z największymi mocarzami w lidze. Słowa uznania należą się także zielonogórzanom. Słusznie jeden z dzienników zatytułował relację z zawodów: „Czapki z głów przed „Myszami”. Przed Piotrem Protasiewiczem, Jarosławem Ha mpelem, a przede wszystkim Patrykiem Dudkiem, „ojcem” tej wygranej.

Niespodzianka w Lesznie
Niespodzianką miała miejsce w Lesznie. Nie tyle chodzi tu o samą wygraną Dospelu CKM-u Włókniarza Częstochowa, co o jej rozmiary (51:39). Bardzo to dziwne, że FOGO Unia Leszno po zwycięstwie w Częstochowie 50:40 nie sięgnęła nawet po bonus w tym meczu. Przed spotkaniem mało kto by w to uwierzył. Przyznać też trzeba, że uniści, osłabieni brakiem Fredrika Lindgrena i Tobiasza Musielaka, dzielnie się gościom „stawiali”, a walka o punkt bonusowy trwała do samej mety ostatniego wyścigu zawodów, w którym Przemysław Pawlicki i Kenneth Bjerre nie dali rady Emilowi Sajfutdinowowi i Grigorijowi Łagucie. Bohaterem spotkania był niewątpliwie autor kompletu 15 punktów, Sajfutdinow.

Polonia jedną nogą w I lidze
„Witajcie w I lidze!” – tak dziś rano odniosła się bydgoska prasa do „wyczynu” żużlowców składywęgla.pl Polonia, która uległa bardzo wysoko 32:58 wrocławskiej Betard Sparcie, nie zdobywając nawet na torze stadionu Olimpijskiego punktu bonusowego, mimo iż w Bydgoszczy wygrałą równicą 18 punktów. Z liderami bydgoskiej ekipy wygrywali nawet juniorzy Sparty, czego dawno we Wrocławiu nie obserwowano. Po tym spotkaniu szanse na uratowanie ligi dla Wrocławia znaczaco wzrosły.

Planowo w Rzeszowie
W Rzeszowie PGE Marma, czego można było się spodziewać, bez większego trudu pokonała beniaminka z Gniezna, Lechmę Start (53:37), przedłużając swoje szanse na udział w play-off. Tym razem w rzeszowskiej ekipie nikt nie zawiódł, kolejny bardzo udany występ zaliczył Łukasz Sówka, jeszcze jedno „odkrycie” tegorocznej ENEA Ekstraligi. Z kolei w drużynie goście poza tradycyjnie Matejem Zagarem i wyjątkowo Piotrem Świderskim trudno skonstatować, by reszta jeździła na poziomie ekstraligowym. Goście wystąpili już nie tylko bez Antonio Lindbaecka, ale i bez Sebastiana Ułamka.

Klęska „Jaskółek”
W Gorzowie jeszcze wyżej Stal wygrała z tarnowską Unią, aż 55:35. W meczu tym „odpoczywali” bohaterowie sobotnich zmagań w Pradze (Krzysztof Kasprzak zdobył tylko 5 pkt, Maciej Janowski 7). Czym jednak byli zmęczeni tak niedawno jeszcze skuteczni zawodnicy gości jak Artiom Łaguta i Leon Madsen (obydwaj sięgnęli tylko po 1 „oczko”), nie wiadomo. Odnotować za to należy kolejny świetny występ w szeregach gospodarzy Nielsa Iversena (11 pkt) i Bartosza Zmarzlika (13) oraz renesans formy Tomasz Gapińskiego (12).

Jeszcze 4 kolejki
Do końca rozgrywek rundy zasadniczej jeszcze tylko cztery kolejki. Zapowiada się fascynująca walka o czwarte miejsce w czołówce gwarantujące walkę o mistrzostwo Polski i pozycję trzeciego spadkowicza z ENEA Ekstraligi. Szansę zarówno na jedno, jak i na drugie ma wciąż jeszcze pięć zespołów, choć rzecz jasna, nie wszystkie są w takiej samej sytuacji. Niemniej walki na finiszu rozgrywek powinno być co niemiara…

Opr. mj

Leave a Reply

Your email address will not be published.