Pomóżmy Marcinowi w walce z rakiem!

- Lek laif 612 muszę przyjmować przez 5 lat, aby organizm się zregenerował i wytworzył przeciwciała – mówi Marcin Hanus (29 l.). Fot. Wioletta Zuzak
– Lek laif 612 muszę przyjmować przez 5 lat, aby organizm się zregenerował i wytworzył przeciwciała – mówi Marcin Hanus (29 l.). Fot. Wioletta Zuzak

POSADA GÓRNA, RYMANÓW, KROSNO. Młody mężczyzna potrzebuje pieniędzy na dalsze leczenie.

Marcin Hanus (29 l.) walczy z nowotworem złośliwym mózgu (glejakiem). Od dwóch lat przyjmuje lek laif 612. To terapia eksperymentalna, która potrwa 5 lat. Jak podkreślają lekarze, jest ona niezwykle skuteczna. Lek ma sprawić, że komórki nowotworowe zostaną “uśpione”, a potem obumrą. Leczenie pochłania sporo pieniędzy, a Marcina nie stać na opłacenie kosztów terapii. 29-latek liczy na pomoc ludzi dobrej woli, w tym Czytelników Super Nowości.

Marcin ma za sobą dwie operacje, radioterapię i chemioterapię, które, niestety, nie przyniosły oczekiwanych efektów. Dla 29-latka eksperymentalna terapia to ostatnia deska ratunku. Ma on padaczkę i częściowy lewostronny paraliż. Jest podopiecznym krośnieńskiej Fundacji Otwartych Serc im. Bogusławy Nykiel-Ostrowskiej oraz Towarzystwa Rodzin Wielodzietnych w Krośnie.

Koszty leczenia przerastają możliwości finansowe Marcina
Sytuacja finansowa Marcina i jego rodziny jest trudna. 29-latek mieszka z mamą i dwojgiem niepełnosprawnego rodzeństwa (jego brat i siostra mają I i II grupę inwalidzką). Rodzina utrzymuje się z rent socjalnych. – Jest nam ciężko – wzdycha młody mężczyzna.

– Zażywam cztery tabletki laif 612 dziennie. Miesięczny koszt leczenia to około 900 złotych – informuje Marcin Hanus. – Ostatnio lekarz przepisał mi jakieś lepsze lekarstwa na padaczkę, dzięki którym nie mam ataków i lepiej się czuję – wyjaśnia nasz rozmówca. Jest na specjalnej diecie wysokobiałkowej, musi też przyjmować preparaty witaminowe i leki osłonowe.

W sierpniu znów jedzie do kliniki w Berlinie
Jak mówi, lek laif 612 zamawia przez Internet. – Jak dotąd za lek płaciła Fundacja Otwartych Serc, jednak nie wiem co będzie dalej… – martwi się Marcin.

29-latek jest pod opieką profesora z prywatnej kliniki MEOCLINIC w Berlinie.  Na sierpień ma zaplanowaną kolejną wizytę kontrolną w berlińskiej klinice.

– 12 sierpnia jadę z bratem do kliniki. FOS przekazała mi pieniądze na paliwo, opłacenie tłumacza, kosztów pobytu za granicą oraz samej wizyty lekarskiej – dodaje.

Będą zbierać kasę podczas imprez
Jak się dowiedzieliśmy, 27 i 28 lipca w Iwoniczu Zdroju odbędą się imprezy, podczas których ma być przeprowadzona zbiórka pieniędzy na rzecz Marcina. Organizatorem jest Gminny Ośrodek Kultury w Iwoniczu Zdroju.

– 27.07. odbędzie się festyn strażacki, natomiast 28.07. biesiada z radiem Wawa z wieloma atrakcjami – informuje Bartłomiej Bykowski, dyrektor iwonickiego GOK-u.

Marcin jest wdzięczny tym, którzy dotąd mu pomogli. – Liczę na dalsze wsparcie – dodaje 29-latek.

Ci, którzy chcą pomóc Marcinowi Hanusowi mogą wpłacać pieniądze na konto Towarzystwa Rodzin Wielodzietnych w Krośnie w PKO BP nr 18 1020 2964 0000 6102 0039 0500 koniecznie z dopiskiem „dla Marcina”.

Wioletta Zuzak

5 Responses to "Pomóżmy Marcinowi w walce z rakiem!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.