RZESZÓW. Po inwestycji zarządu dróg właściciel sklepu spożywczego ma cztery razy mniejsze obroty i musiał zwolnić dwie ekspedientki.
– W czerwcu robotnicy poszerzyli jezdnię przy ul. Strażackiej i tam, gdzie przed sklepem miałem parking położono wysoki chodnik – mówi zdenerwowany Bogusław Wnuk (60 l.), właściciel sklepu Mini Market. – Z tego powodu straciłem wielu klientów, bo nie mogą zaparkować przed moim sklepem.
W związku z likwidacją przysklepowego parkingu, który „został zamieniony” na chodnik, Bogusław Wnuk musiał zwolnić dwie ekspedientki. Obroty spadły mu bowiem czterokrotnie. Kierowcy nie mają możliwości,

żeby zaparkować swoje auta tuż przed sklepem. Na wysoki chodnik nie da się wjechać i samochody tylko przejeżdżają przed Mini Marketem. Drogę poszerzył Miejski Zarząd Dróg i on też jest odpowiedzialny za budowę chodnika przy sklepie.
Właściciel sklepu płaci podatki do kasy miejskiej i uważa, że powinien mieć choćby w części umorzony podatek. Jednak dotąd nikt z Urzędu Miasta mu tego nie zaproponował. O to, czy ma szansę otrzymania odszkodowania zapytaliśmy dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg.
– Poszerzyliśmy drogę, wykonaliśmy chodnik, ale nic nie wiem o stratach, które z tego tytułu poniósł właściciel sklepu – mówi Piotr Magdoń, dyrektor MZD. – Nie wpłynęło do nas od niego żadnego pismo. Sprawdzę, czy parking był na terenie miejskim, czy prywatnym. Będziemy czekać na pismo od właściciela sklepu. Wtedy zdecydujemy, czy należy mu się odszkodowanie.
Okazuje się, że teren, na którym był parking, jest prywatną własnością Bogusława Wnuka. Na chodnik MZD przeznaczył 7 metrów kwadratowych należących właśnie do niego. Tak więc jest szansa, że skoro to jego prywatna własność, to dostanie jakąś rekompensatę. Czy tak się stanie, czas pokaże.
Mariusz Andres



9 Responses to "Zabrali mi parking na chodnik"