
RZESZÓW. Policjanci musieli użyć siły, gazu i pałek, żeby poskromić młodych ludzi.
Rzeszowianie kąpiący się na otwartym basenie ROSiR przy ul. Pułaskiego przeżyli w poniedziałek chwile grozy. Przed godziną 13 kilkunastu rozwydrzonych młodzieńców zaczęło się agresywnie zachowywać i dla „zabawy” zaczęli wrzucać ludzi do wody. Ochroniarze nie zrobili nic, żeby ten proceder powstrzymać. Potrzebna była interwencja policji.
– W najgłębszym miejscu na basenie (3,30 metra) tuż przy wieżyczce, grupka kilkunastu rozwydrzonych osób wrzucała ludzi do basenu, w tym ratownika – mówi Janusz Makar, dyrektor Rzeszowskiego Ośrodka Sportowo Rekreacyjnego. – Gdy ochroniarze, których zatrudniamy na pływalni usłyszeli niecenzuralne wobec siebie słowa, wezwali policję.
Jeden z naszych Czytelników, który od 40 lat przychodzi na ten basen, był w pobliżu tego zdarzenia. Uciekł stamtąd ile miał sił w nogach, bo był z dzieckiem. Od agresorów wyczuł alkohol. Policja jednak nie potwierdziła nam, że sprawcy byli nietrzeźwi.
– Ochroniarze nie interweniowali – poinformował nas kom. Paweł Międlar, rzecznik prasowy komendy wojewódzkiej policji. – Dlatego wezwana została policja. Gdy funkcjonariusze doszli do kilkunastu agresorów, ci zaczęli na policjantów wulgarnie krzyczeć: wypier… Ponieważ nie słuchali poleceń funkcjonariuszy, zostali obezwładnieni, użyto wobec nich gazu łzawiącego i pałek. Sprawców zdarzenia wylegitymowano, dwóm z nich wręczono mandaty w wysokości 500 zł za naruszenie spokoju. Policjanci działali szybko i nie mieli czasu na sprawdzenie alkomatem, czy sprawcy byli nietrzeźwi.
Bywalcy basenu przy ul. Pułaskiego, którzy dzwonili do naszej redakcji, narzekali, że ochroniarze z prywatnej firmy, których zatrudnia ROSiR są nieprzydatni. Nie potrafili zapewnić bezpieczeństwa, gdy agresywni młodzieńcy wrzucali ludzi do basenu, ale i wcześniej zachowywali bierność, gdy widzieli podpite osoby, które przeszkadzały w wypoczynku innym. Twierdzą też, że bez problemu można na basen wnieść alkohol.
Mariusz Andres



13 Responses to "Agresorzy na basenie"