
TARNOBRZEG. Sezon letni w pełni, więc strażacy przeszli dodatkowe szkolenie, aby w sytuacjach krytycznych wiedzieć, gdzie wodować łodzie i sprawdzić wiedzę na temat ratowania tonących.
Na Wiśle i Sanie, dwóch największych rzekach północnego Podkarpacia, w których co roku tracą życie kąpiący się, przeprowadzono szkolenie tych, którzy spieszą im na ratunek. Strażacy uczyli się „czytać rzeki”, żeby w razie potrzebny móc jak najszybciej przystąpić do akcji.
– Głównym celem szkolenia było doskonalenie umiejętności strażaków w zakresie ratownictwa wodnego, w tym „czytania rzeki”, wyznaczania miejsc wodowania jednostek pływających, a także udzielania pomocy osobom tonącym przy użyciu sprzętu ratowniczego – wyjaśnia Szymon Rawski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tarnobrzegu.
Szkolenie rozpoczęło się w Baranowie Sandomierskim w okolicach przeprawy promowej na Wiśle. Praktyczną część szkolenia poprzedziły zajęcia dydaktyczne, podczas których omówiona została specyfika działań ratowniczych na wodach płynących, a także zasady bezpieczeństwa, jakie muszą towarzyszyć interweniującym służbom ratowniczym.

Uczestnicy szkolenia w czasie zajęć praktycznych mieli okazję najpierw obejrzeć, a następnie przećwiczyć elementy działań podejmowanych w czasie ratowania osób tonących. Ze względu na dość niski poziom wody w rzece, dodatkowym elementem szkolenia była możliwość wyznaczania i obserwacji torów wodnych na głównych rzekach miasta i powiatu tarnobrzeskiego – Wisły i Sanu. Szkolenie zakończyło się w miejscowości Wrzawy.
W szkoleniu udział wzięły jednostki ochrony przeciwpożarowej, które ze względu na posiadane zaplecze sprzętowe są w stanie realizować działania ratownicze na obszarach wodnych.
Małgorzata Rokoszewska


