
ENEA EKSTRALIGA. Dawid Lampart o powrocie do I ligi, walce PGE Marmy o utrzymanie i jeździe w parze z Nicki Pedersenem.
To miał być przełomowy sezon dla wychowanka rzeszowskiej drużyny, Dawida Lamparta. Niestety, on, zresztą jak cała drużyna ze stolicy Podkarpacia prezentuje się w tym roku poniżej oczekiwań. – Ekstraliga jak widać jest na razie dla mnie za trudna – mówi DAWID LAMPART.
– Mecz w Częstochowie zakończył się 24-pukntową porażką PGE Marmy, a Ty zapisałeś na swoim koncie 2 „oczka”. Jak podsumujesz ten pojedynek?
– Wynik mówi sam za siebie. Nie ma czego podsumowywać. Jadę na eliminacje, ścigam się z chłopakami z I ligi, wszystko wychodzi OK. Przyjeżdżam na mecze Ekstraligi i coś się dzieje złego. Raz się nie trafi z przełożeniem, później się gubimy i stąd takie, a nie inne moje wyniki. Ekstraliga nie wybacza błędów.
– Chyba w najczarniejszych snach nie przypuszczałeś, że w tym roku powtórzy się scenariusz z ubiegłego sezonu i kolejny raz będzie on dla ciebie nieudany…
– Nikt nie podchodzi do sezonu z nastawieniem, że będzie źle. Każdy stara się myśleć pozytywnie i w moim przypadku też tak było. W przyszłym roku na pewno jednak będę się koncertował na jeździe w I lidze. Chciałbym właśnie tam jeździć i w lidze angielskiej. Być może za dwa lata będą w stanie wrócić do Ekstraligi. Nie oznacza to, że się poddaję, ale szału w tym sezonie nie ma i muszę z tego wyciągnąć wnioski.
– Ten sezon dla Ciebie i PGE Marmy jeszcze się nie skończył…
– Obrona Ekstraligi dla Rzeszowa jest priorytetem. Dużo ludzi nam zaufało i nie chcemy ich zawieść. W pewnym sensie już ich zawiedliśmy, bowiem nie weszliśmy do pierwszej czwórki, ale żeby całkiem nie dać ciała, to będziemy się starać, żeby w tych trzech ostatnich meczach jakoś zatrzeć złe wrażenie z całego sezonu. Ja ze swojej strony będę robił wszystko, aby w tych pojedynkach zapunktować.
– W tym roku jesteś głównie ustawiany przez trener Dariusza Śledzia w parze z Nicki Pedersenem. Jak się jeździ z Duńczykiem?
– Każdy wie, jakim zawodnikiem jest Nicki i jak jeździ, tak więc chyba nie muszę odpowiadać na to pytanie.
mj



4 Responses to "Ekstraliga jest dla mnie za trudna"