
KOLBUSZOWA. Dzięki energii słonecznej zapłacilibyśmy mniej za prąd i ciepło.
Możliwe, że w niedalekiej przyszłości na dachach kolbuszowskich bloków pojawią się ogniwa fotowoltaiczne, które będą przekształcać promienie słoneczne w energię cieplną i elektryczną. Skorzystaliby lokatorzy, którzy płaciliby niższe rachunki, sporo zaoszczędziłaby również Spółdzielnia Mieszkaniowa. Mało tego, są plany, aby pozyskiwać energię, którą wcześniej wyprodukowałyby okoliczne farmy solarne.
O tym, że odnawialne źródła energii to przyszłość, wątpliwości nie ma Józef Rybicki (63 l.), prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Kolbuszowej. – Będziemy musieli sięgać po takie rozwiązania – uważa. – Budowa wiatraków na osiedlach nie wchodzi w rachubę, z kolei wydobywanie ciepła z ziemi byłoby zbyt drogie i nieopłacalne. A więc jedynym możliwym tutaj źródłem pozyskiwania energii odnawialnej wydaje się być słońce.
– Myślimy o ogniwach fotowoltaicznych – zaznacza. – Trzeba byłoby jednak dokonać zmian technicznych w naszych instalacjach, żeby można było, co mi się marzy, zrobić tak, aby energia słoneczna chociaż częściowo zastępowała mieszkańcom prąd z sieci Zakładu Energetycznego. Dziś nie wiemy, kto ile zużywa energii, dociera ona bezpośrednio do lokali poprzez liczniki ZE. My kupujemy prąd tylko na oświetlenie klatek i zewnętrzne budynków.
Józef Rybicki przypomina, że radni podjęli uchwalę o wydzierżawieniu terenów dla firmy, która ma tam wybudować farmę fotowoltaiczną. Twierdzi on, że takich obiektów powinno być w regionie coraz więcej. – Jako bloki jesteśmy przygotowani, aby pozyskiwać energię z takich farm solarnych, mamy łącza o dość dużej mocy, możemy więc odbierać energię w dużych ilościach do naszej sieci – zapewnia prezes SM.
Paweł Galek


