
KOLARSTWO. TOUR DE POLOGNE. Dopiero “czasówka” w ostatnim dniu wyścigu wyłoniła zwycięzcę 70. Wyścigu Dookoła Polski.
Zwycięstwem Pietera Weeninga (Orica GreenEDGE) zakończył się jubileuszowy, 70. wyścig Tour de Pologne. O wielkim pechu może mówić Rafał Majka (Saxo-Tinkoff). Polak w wyniku upadku podczas czwartkowego etapu stracił żółtą koszulkę lidera i ostatecznie ukończył wyścig tuż za podium.
Ostatniego dnia rywalizacji w jubileuszowym Tour de Pologne UCI World Tour kolarze mierzyli się z jazdą indywidualną na czas. Najszybciej, 37-kilometrową trasę, z Wieliczki do Krakowa pokonał Bradley Wiggins (Sky).
Holenderskie zaskoczenie
Najbardziej emocjonująca rozgrywka, decydująca o klasyfikacji generalnej rozpoczęła się jednak wraz z wyruszeniem na trasę poobijanego Rafała Majki (Saxo-Tinkoff). Tuż po nim walkę o zwycięstwo w TdP rozpoczęli: Jon Izagirre (Euskaltel – Euskadi) i Christophe Riblon (Ag2r La Mondiale). Polak tracił po VI etapie do lidera 20 sekund, Hiszpan – 19. Z tej trójki najlepszy czas na półmetku wykręcił Riblon (26,08). Majka musiał się skupić na obronie trzeciego miejsca, bo ostatni etap wyścigu w bardzo dobrym tempie pokonywał, tracący do Polaka 4 sekundy, Sergio Luis Henao (Sky). Kolumbijczyk linię mety minął z czasem: 49,14. Tuż za nim na krakowskim Rynku Głównym pojawił się Majka (48, 53), Jon Izagirre (48,41) i Christophe Riblon (49,03). Ten dzień nie należał jednak ani do Polaka, ani do Hiszpana, ani też do dotychczasowego lidera z Francji.
Ostatecznie wszystkich zaskoczył Pieter Weening. Holender przed ostatnim etapem był 5. w klasyfikacji generalnej i tracił do pierwszego w „generalce”, Riblona 27 sekund. Sobotnią jazdę indywidualną na czas ukończył na 6. miejscu i to wystarczyło do triumfu w całym wyścigu. – Ciężko było, przejechaliśmy setki kilometrów w wysokich górach. Etap w Bukowinie Tatarzańskiej i dwa pierwsze dni były niezwykle trudne. Na koniec musieliśmy się jeszcze zmierzyć z wymagającą „czasówką”. Już po pierwszym dniu walki we Włoszech, gdy trudny górski etap z Rovereto do Madonna di Campiglio skończyłem w pierwszej dziesiątce – zacząłem myśleć o koszulce lidera i wiedziałem, że mam szansę ją zdobyć – komentował uradowany Weening.
Majka tuż za podium
Najlepszy z Polaków Rafał Majka był podczas sobotniej „czasówki” 10. Zawodnik grupy Saxo-Tinkoff stracił do lidera ponad 2 minuty i w całym wyścigu zajął miejsce tuż za podium. – Jest niedosyt, bo zależało mi na triumfie w Tour de Pologne. Wiadomo, że miejsce tuż za podium to nie jest ulubiona lokata dla sportowca. Z drugiej strony, kończę ten wyścig, jako najlepszy Polak i ze zwycięstwem w klasyfikacji punktowej Lang Team. Jest niedosyt, ale jest też motywacja, by wystartować ponownie za rok i zwyciężyć! – stwierdził Majka, 4. w klasyfikacji generalnej wyścigu.
Aktywni biało-czerwoni
70. Tour de Pologne UCI World Tour ze zwycięstwem w klasyfikacji „Najlepszy góral TAURON” kończy Tomasz Marczyński (Vacansoleil-DCM). W klasyfikacji dla najaktywniejszego kolarza triumfował Bartosz Huzarski (Netapp-Endura).
mj


