
KOLBUSZOWA. Ciężka praca, dobra opieka i od czasu do czasu… kieliszek likieru – to recepta na długowieczność pani Anieli Gil, która w miniony czwartek (1.08.) w gronie najbliższych świętowała swoje okrągłe setne urodziny.
W tym dniu z listem gratulacyjnym, prezentem i bukietem kwiatów odwiedziły jubilatkę władze miejskie.
Pani Aniela urodziła się i wychowała w Woli Raniżowskiej. Jako nastolatka rozpoczęła pracę w młynie u Wilków w gminie Raniżów. Siedemnaście lat później przeprowadziła się do Kolbuszowej, gdzie podjęła pracę w Ogródku Jordanowskim.
W swoim życiu ciężko pracowała, przeżyła lata wojny, pomagała jedynej córce wychować dzieci. Dziś doczekała się 5 wnuków i 8 prawnuków. Jubilatka mieszka z córką, która się nią opiekuje.
pg


