Polakom rekonstrukcji robić nie wypada, Ukraińcom – owszem

- To zdjęcia ukazujące, jak aktorzy ubrani w mundury łudząco przypominające te, które nosi nasza Straż Graniczna, łapią bezbronne ukraińskie kobiety i dzieci i wpychają do ciężarówek można znaleźć pod adresem http://www.beskidniski.pl/index.php?pos=/galeria&path=lemkowie/imprezy/watra2007bw&picture=48. Na Facebooku lubi je 4,7 tys. osób. Fot. Archiwum
– To zdjęcia ukazujące, jak aktorzy ubrani w mundury łudząco przypominające te, które nosi nasza Straż Graniczna, łapią bezbronne ukraińskie kobiety i dzieci i wpychają do ciężarówek można znaleźć pod adresem http://www.beskidniski.pl/index.php?pos=/galeria&path=lemkowie/imprezy/watra2007bw&picture=48. Na Facebooku lubi je 4,7 tys. osób. Fot. Archiwum

RADYMNO, BESKID NISKI. ZUwP chciał zablokowania rekonstrukcji rzezi wołyńskiej, ale widowiska przedstawiającego akcję „Wisła” nie oprotestował.

Widowisko upamiętniające rzeź wołyńską odbyło się 20 lipca, ale nadal echa tego wydarzenia nie milkną. Szczególnie te związane z protestem Związku Ukraińców w Polsce, który domagał się, by inscenizację odwołano jako element propagandy antyukraińskiej zaostrzającej relacje Polski z sąsiadem oraz relacje Polaków z mniejszością ukraińską. Tymczasem okazuje się, że 6 lat temu w Beskidzie Niskim łemkowska część mniejszości ukraińskiej zorganizowała rekonstrukcję akcji „Wisła”. „Polacy” w mundurach łudząco przypominających te, które nosi nasza Straż Graniczna, łapali bezbronne kobiety i dzieci i wpychali do ciężarówek.

Na popularnym portalu społecznościowym galerię zdjęć ukazujących sceny z inscenizacji akcji „Wisła” lubi 4,7 tys. osób. Wśród tych zdjęć są także takie, które pokazują emocje publiczności oglądającej widowisko.

– Czy Związek Ukraińców w Polsce zrobił cokolwiek, by nie dopuścić do tej inscenizacji? – pyta dr Andrzej Zapałowski, historyk z Przemyśla. – Nie! I nie zająknął się bynajmniej na temat tego, jak takie widowisko wpłynie na relacje polsko-ukraińskie – przypomina. Zdaniem Zapałowskiego i bliskich mu środowisk, ZUwP przejawia w sprawach dotyczących historii stosunków polsko-ukraińskich daleko posunięty cynizm i filozofię Kalego. – Przypominam, że w grudniu 2008 roku w  Narodnym Dimie członkowie ZUwP urządzili uroczyste obchody 90. rocznicy urodzin Stepana Bandery – wspomina Zapałowski. – Podczas nich syn obecnej radnej z klubu PO czytał wspomnienia swego dziadka z  UPA – dodaje powołując się na publikację w „Naszym Słowie” . – Czy to jest przejaw budowania dobrych relacji? – pyta historyk. – Ta sama osoba bierze udział w rekonstrukcji akcji „Wisła”, na której jest obecny ówczesny prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko – przypomina A. Zapałowski. – My zadrażniamy, ale Ukraińcy nie? – dziwi się. Historyk wspomina też o obelisku upamiętniającym 50-lecie akcji „Wisła” odsłoniętym na  XXV Łemkowskiej Watrze w obecności przedstawicieli władz Polski. – Czy ten pomnik jest zarejestrowany i ma pozwolenie? – dopytuje historyk.

Z pewnością niełatwo jest zapomnieć zarówno Polakom, jak i Ukraińcom o tym, co złego spotkało jednych i drugich z rąk sąsiadów. Różnica jest taka, że od Ukraińców nikt owego zapominania nie wymaga. Za to od Polaków – owszem. W naszym kraju „wypada” robić rekonstrukcję akcji „Wisła”, w której grają aktorzy ubrani w aktualne mundury SG. Ale rekonstrukcji rzezi wołyńskiej robić „nie wypada”. Rzeczywiście, zaczyna to przypominać filozofię Kalego.

Monika Kamińska

7 Responses to "Polakom rekonstrukcji robić nie wypada, Ukraińcom – owszem"

Leave a Reply

Your email address will not be published.