
KOLBUSZOWA. Będą częściej opróżniać kontenery?
Sterty śmieci, robactwo i fetor nie do zniesienia – takie „doznania” mieszkańcom kolbuszowskich osiedli od ponad miesiąca fundują decydenci wdrażania nowego systemu odbioru śmieci. Ludzie skarżą się na zbyt rzadkie opróżnianie kontenerów. Na zlecenie gminy raz na dwa tygodnie robi to firma A.S.A. – Chcemy doprowadzić do tego, żeby odpady te były wywożone raz w tygodniu – zapowiada burmistrz Jan Zuba (56 l.).
Przypomnijmy, że na osiedlach śmiecie zmieszane wywozi firma A.S.A. Problem w tym, że robi to zbyt rzadko. – Ja te problemy przeżywam razem z mieszkańcami – mówił nam swojego czasu Józef Rybicki (63 l.), prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Kolbuszowej. – Niezrozumiała dla mnie jest częstotliwość wywozu śmieci. Nie może być tak, że odpady z budynków wielorodzinnych wywozi się raz na dwa tygodnie – irytował się Rybicki.
Burmistrz Zuba: – Przeanalizują swoje możliwości
Możliwe, że problemy mieszkańców wkrótce się skończą. – Chcemy doprowadzić do tego, żeby częstotliwość wywozu odpadów z nieruchomości wielorodzinnych była większa, żeby odbywała się raz w tygodniu – zapowiedział burmistrz Jan Zuba (56 l.). – Temat ten został poruszony w rozmowie z przedstawicielami firmy A.S.A. Będziemy szukać takiego rozwiązania, żeby było lepiej niż w chwili obecnej. Bo rzeczywiście, jest problem.
– Częstotliwość wywozu śmieci, szczególnie w okresie lata, jest bardzo dotkliwa dla mieszkańców bloków. Potęgują to bardzo wysokie temperatury – zaznaczył Jan Zuba. – ASA jest nową firmą na rynku, która dopiero się rozwija. Nie jest jeszcze ona w pełni przygotowana sprzętowo i kadrowo do tego, żeby wykonywać usługi związane z odbiorem śmieci w sposób należyty. Nie wywiązała się też z terminów, jakie sama przedstawiła.
– Przedstawiciele firmy obiecali nam jednak, że przeanalizują swoje możliwości w zakresie zwiększenia częstotliwości opróżniania kontenerów z odpadów na nieruchomościach wielorodzinnych, bo tu nie chodzi o to, że się od razu zgodzą, a potem nie będą mogli tego zrobić i nadal będziemy się wszyscy denerwować – zastrzegł burmistrz.
Paweł Galek


