Łączenie kancelarii podzieli koalicję?

Fot. Monika Kamińska
Widać, że pomysły magistratu nie zawsze podobają się koalicjantowi w Radzie, czyli PO. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Klub PO też przeciwny łączeniu Kancelarii Prezydenta z Biurem Rady.

Po zdecydowanym sprzeciwie opozycyjnych klubów PiS i SLD w sprawie pomysłu magistratu, by łączyć Kancelarię Prezydenta z Biurem Rady, głos zabrał koalicyjny klub radnych PO. W piśmie do prezydenta Roberta Chomy (50 l.) podpisanym przez szefa klubu Platformy, Jerzego Krużela (56 l.) czytamy, że radni PO zwracają się do włodarza miasta z prośbą o odstąpienie od tej reorganizacji.

Uważamy, że Kancelaria Rady Miejskiej powinna być autonomiczna w strukturze Urzędu Miejskiego w Przemyślu – piszą radni PO. Jednocześnie koalicyjny klub wyraził zaskoczenie odwołaniem z funkcji dyrektora KRM Marii Rajzer. Szczególnie, że wśród radnych kolejnych kadencji cieszyła się ona opinią osoby bardzo kompetentnej, a odwołanie jej po ponad 20 latach pracy i niecałe 2 lata przed emeryturą klub PO nazwał „drastyczną decyzją”.

Pismo zostało złożone w miniony czwartek (8 sierpnia), a nazajutrz, gdy Jerzy Krużel (56 l.) zajrzał do Biura Rady, zastał tam przygotowania do wynoszenia mebli ze środkowej części zajmowanej m.in. przez dotychczasową szefową, Marię Rajzer. – Nie spodobał mi się pospiech, w jakim urząd miał się „reorganizować” – przyznaje w rozmowie z nami J. Krużel. – Wynoszenie czyjegoś biurka pod nieobecność tej osoby też mi się nie spodobało – dodaje szef  klubu PO, który wspomina, że od Marii Rajzer wiele się uczył sam przewodnicząc Radzie Miejskiej Przemyśla. – Wraz z klubem stoimy na stanowisku, że Kancelaria Biura Rady powinna być autonomiczna i nie jest dobrym pomysłem łączenie jej z Kancelarią Prezydenta – podkreśla. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, oprotestowanie pomysłu reorganizacji  obu kancelarii poparli wszyscy radni z klubu PO z wyjątkiem przewodniczącego Rady, Jana Bartmińskiego (63 l.).

Opozycja tym razem w „koalicji” z PO
Wygląda zatem na to, że tym razem koalicyjne PO wspierać będzie w jej stanowisku opozycję, a ta jak to mówią „w bawełnę nie owija” i „broni złożyć” nie zamierza. – Połączenie Biura Rady i Kancelarii Prezydenta to zamach na demokrację i kolejna już próba ograniczania radnym, szczególnie opozycji pola do działania – uważa szef klubu PiS, Władysław Bukowski (53 l.). – Rada, jako organ uchwałodawczy musi być zupełnie niezależna od władzy wykonawczej – wtóruje mu przewodniczący klubu SLD, Janusz Zapotocki (49 l.). – Nie wyobrażam sobie, by pan prezydent, jako osoba zaufania publicznego łamał zapisy prawa miejscowego uchwalonego przez Wysoką Radę i opublikowanego w Dzienniku Urzędowym Województwa Podkarpackiego – podkreśla szef klubu SLD.

Regia Civitas, czyli drugi klub koalicyjny w Radzie Miejskiej Przemyśla, zwany nierzadko „prezydenckim” na razie nie wypracował zdania na temat łączenia obu kancelarii. – W przyszłym tygodniu planowane jest spotkanie klubu i na nim z pewnością omówimy tę sprawę – informuje Robert  Bal, szef klubu Regia Civitas.

Kolejny podział w „małżeństwie z rozsądku”?
Niektórzy w Przemyślu mówią, że „małżeństwo z rozsądku”, czyli koalicja PO- Regia Civitas przezywa poważny kryzys, bo „małżonkowie” niekoniecznie patrzą w jednym kierunku. Widać było to przy prezydenckim pomyśle łączenia szkół, który „padł” z braku poparcia PO, potem przy głosowaniu w sprawie nadania imienia bp. Kocyłowskiego ulicy, gdy radni Regii wstrzymali się od głosu, albo wcale nie głosowali. Teraz pomysł na łączenie kancelarii podzielił koalicję.

Monika Kamińska

One Response to "Łączenie kancelarii podzieli koalicję?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.