
MIELEC. Straż Miejska zapowiada interwencje u mieszkańców, którzy nie złożyli jeszcze deklaracji. Sankcji karnych na szczęście nie będzie.
Nowy system odbioru śmieci to dla mielczan wciąż sytuacja z wieloma znakami zapytania. Świadczy o tym fakt, że wciąż wielu z nich nie złożyło jeszcze stosownej deklaracji. Urzędnicy z kolei zapewniają, że wszystko jest pod kontrolą. – Jeszcze miesiąc, góra dwa i wszystko powinno być OK – słyszymy w mieleckim magistracie.
A jak to wygląda z perspektywy lokalnej służby mundurowej? – pytamy Arkadiusza Misiaka (52 l.), komendanta Straży Miejskiej w Mielcu. – Składanie deklaracji śmieciowych jest już na etapie finalnym – przekonuje nasz rozmówca. – Uczestniczyliśmy w akcjach informowania mieszkańców o nowej sytuacji związanej ze zmianą systemu. Dominujące w tym temacie były tu jednak działania pracowników Urzędu Miasta – zastrzega.
W dalszym ciągu są dzikie wysypiska
–Z naszej wiedzy wnika, że znaczna większość zarządców mieleckich nieruchomości płaci za odbiór śmieci. Ale oczywiście są też tacy, którzy tego nie dopełnili. Będziemy się do takich osób zwracać bezpośrednio z monitem, pouczeniem, ale bez sankcji karnych. Non stop obserwujemy sytuację. Na chwilę obecną nie stwierdzamy jakichś rażących zaniedbań. Nie zauważamy też, żeby ktoś unikał tego obowiązku, wyrzucając śmiecie gdzieś na obrzeżach.
– Owszem, w dalszym ciągu pojawiają się dzikie wysypiska. Od lat staramy się temu przeciwdziałać. W wielu wypadkach udało nam się: namierzyć sprawców, wyegzekwować od nich obowiązek usunięcia tych śmieci i ukarać ich – dodaje komendant Misiak.
Przypomnijmy, że odbiorem i zagospodarowaniem odpadów w Mielcu zajmie się konsorcjum czterech podmiotów, w skład którego wchodzą dwie miejskie spółki. Za śmieci tak samo płacą mielczanie zamieszkali w blokach, jak i ci z domów jednorodzinnych.
Paweł Galek



One Response to "Nie zdeklarowałeś się? Twój dom nawiedzą strażnicy"