
BIESZCZADY. Trwają leśne sianokosy, dzięki którym zostanie przygotowana karma dla ponad 260 żyjących w Bieszczadach żubrów. – Jak dotąd skoszono 44 hektary łąk przeznaczonych na zbieranie zimowej paszy – informują leśnicy.
– W tym roku prócz siana leśnicy przygotują łącznie 190 balotów z sianokiszonką. Najwięcej łąk wykoszono w Nadleśnictwie Lutowiska, a uzyskane 150 balotów sianokiszonki czekać będzie na żubry w dolinie Sanu pod Otrytem, gdzie ściągają one, by przezimować – mówi Edward Marszałek, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. – Oprócz tego leśnicy na zimę przygotują 108 ton karmy soczystej, m.in.: kukurydzy, buraków i marchwi oraz 20 ton karmy w granulacie, co pozwala na podawanie zwierzynie m.in. szczepionek i lekarstw.
Jak podaje, na początku sierpnia rozpoczęto koszenie łąk, na których stwierdzono gniazdowanie derkacza – ptaka ściśle chronionego. – Sianokosy można tu prowadzić dopiero po zakończeniu derkaczowych lęgów – zaznacza Marszałek.
W Nadleśnictwie Baligród wykonano dwa magazyno-paśniki do przechowywania karmy zimowej. Ponadto nadleśnictwa: Baligród, Komańcza, Lutowiska i Stuposiany, uczestniczące w projekcie „Ochrona in situ żubra w Polsce – część południowa”, prowadzą stały monitoring żyjących na tym terenie stad żubrzych.
wz


