Dramat PGE Marmy

Rzeszowianie rozpoczęli czwartkowy mecz od sensacyjnego zwycięstwa 5-1. Ostatecznie jednak powody do radości mieli zielonogórzanie, którzy w końcówce meczu wydarli PGE Marmie zwycięstwo. Fot. Wit Hadło
Rzeszowianie rozpoczęli czwartkowy mecz od sensacyjnego zwycięstwa 5-1. Ostatecznie jednak powody do radości mieli zielonogórzanie, którzy w końcówce meczu wydarli PGE Marmie zwycięstwo. Fot. Wit Hadło

ENEA EKSTRALIGA. Czy rzeszowianie w Bydgoszczy obronią Ekstraligę?

Jeszcze po 11 biegach PGE Marma była na dobrej drodze do pokonania lidera Enea Ekstraligi i zainkasowania trzech punktów. Niestety, fatalna, a co najważniejsze pechowa końcówka w wykonaniu podopiecznych Dariusza Śledzia sprawiła, że trzy punkty pojechały do Zielone Góry.

Co czwartkowa porażka oznacza dla PGE Marmy? Rzeszowianie chcąc zachować ligowy byt, muszą w niedzielę pokonać w Bydgoszczy tamtejszą Polonię.

W czwartek wszystko toczyło się po myśli gospodarzy aż do 11. biegu. Późniejsze dwa podwójne zwycięstwa Falubazu (bieg 12. i 14.) sprawiły, że przed ostatnią gonitwą to Stelmet był na prowadzeniu (41-43). Rzeszowianie mogli jeszcze odwrócić losy spotkania, ale prowadząc w 15. biegu 5-1, najpierw Nicki Pedersen dał się wyprzedzić Andresowi Jonssonowi, a na ostatnim wirażu prowadzącemu Grzegorzowi Walaskowi zdefektowała maszyna.

PGE MARMA Rzeszów    43
FALUBAZ Z. Góra    47

One Response to "Dramat PGE Marmy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.