„Wolnoć Tomku w swoim domku…”?

Czy na balkonie możemy grillować, chodzić nago albo wieszać bieliznę? Fot. Paweł Bialic
Czy na balkonie możemy grillować, chodzić nago albo wieszać bieliznę? Fot. Paweł Bialic

RZESZÓW. Czy można zakazać suszenia bielizny na balkonie? W stolicy „innowacji” tak.

Śmieci pozostawione na korytarzu, biegające dzieci, wyjące psy, całonocne imprezy czy grillowanie na balkonie, to tylko kilka z wielu sąsiedzkich grzechów. Ostatnio okazało się, że nawet suszenie bielizny na balkonie może stać się dla kogoś problemem. Tu rodzi się pytanie: co wolno, a czego nam nie wolno mieszkając w bloku? Kto i za co może nas ukarać?

Dyskusję na ten temat sąsiedzkich praw wywołał ostatni pomysł urzędników miejskich, którzy sugerowali, aby nie suszyć „majtek” na balkonach. Na szczęście nie wszystkich, bo tylko w budynkach sąsiadujących z fontanną multimedialną przy al. Lubomirskich. W końcu 7-milionowa „inwestycja” musi mieć odpowiednie tło.

Jak doniosła Gazeta Wyborcza, kilka dni temu strażnicy miejscy chodzili od drzwi do drzwi i prosili lokatorów o zdjęcie prania. Na usta wielu rzeszowian cisnęło się pytanie, kto i kiedy ma prawo ingerować w naszą prywatność? W końcu balkon (bardzo często) jest częścią składową lokalu mieszkalnego. No i pranie też gdzieś rozwiesić trzeba.

– To nie był zakaz, ale prośba – wyjaśnia Jadwiga Jabłońska, z-ca komendanta Straży Miejskiej w Rzeszowie. – Odwoływaliśmy się do poczucia estetyki lokatorów, bo wywieszona bielizna wygląda nieelegancko i nieestetycznie. Prosiliśmy mieszkańców, aby w miarę możliwości ograniczyli wywieszanie prania na czas otwarcia fontanny – dodaje.

Na prośbę, mniej lub bardziej chętnie, przystali wszyscy. Choć tak naprawdę opornym mieszkańcom nie groziłyby żadne konsekwencje, bo… nie ma ku temu żadnej podstawy prawnej. Ale co tak właściwie jest zagrożone sankcjami?

Bo mi śmierdzi
Wśród dużej części mieszkańców stolicy Podkarpacia (i nie tylko) pokutuje przekonanie, że w mieszkaniu, na balkonie i klatce schodowej można robić wszystko, zaczynając od wystawiania śmieci na klatkę schodową („bo syn później wyrzuci”), przez głośne słuchanie muzyki, a na paradowaniu w negliżu i na paleniu grilla na balkonie kończąc.

To ostatnie jest absolutnie zakazane i obłożone karną grzywny do 500 zł. – Palenie grilla na balkonie narusza przepisy przeciwpożarowe i stwarza zagrożenie dla innych mieszkańców – wyjaśnia Jadwiga Jabłońska. – Najwięcej zgłoszeń mamy dotyczących karmienia gołębi na balkonach i nieostrożnego podlewania kwiatów – dodaje. Straż miejska poucza takie osoby, bo „uczynni” sąsiedzi zapominają o tym, co gołębie pozostawiają po sobie na innych balkonach, a miłośnicy kwiatów, że piętro niżej ktoś może suszyć pranie…

Ewelina Nawrot

25 Responses to "„Wolnoć Tomku w swoim domku…”?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.