
DĘBICA. Dwaj strażnicy gminni dali się przyłapać na łamaniu przepisów ruchu drogowego.
Dwaj funkcjonariusze dębickiej Straży Gminnej zostali przyłapani na tym, jak na służbie, publiczną drogą jadą na skuterach bez kasków. Komendant Straży Gminnej przyznaje, ze incydent miał miejsce. Zastępca wójta zapowiada, że sprawa nie zostanie bez konsekwencji.
Nagranie jak dwaj strażnicy jadą przez Paszczynę k. Dębicy bez kasków zostało wykonane przez przypadkowego świadka, który umieścił film z popisem strażników na serwisie Youtube. Kiedy wokół sprawy zrobiło się głośno, nagarnie i profil internauty, który zamieścił film, zniknęły.
– Funkcjonariusze zostaną ukarani przez policję – mówi Adam Cieślik, komendant dębickiej Straży Gminnej.
Komendant przyznaje, że jego podwładni postąpili niewłaściwie, zapewnia jednak, że to ich pierwsze przewinienie, dotychczas nie miał zastrzeżeń do ich służby. Komendant Cieślik zawiadomił o sprawie policję, która zajmie się ukaraniem dwóch niefrasobliwych strażników.
– Nie przewiduję konsekwencji dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy, bo to pierwszy incydent z ich udziałem – mówi komendant.
Nieco inne zdanie ma zastępca wójta. – Trwa postępowanie wyjaśniające – mówi Jacek Drobot, zastępca wójta Dębicy. – Nie wyobrażam sobie jednak, by sprawa miała przejść bez konsekwencji.
Ze strony policji dwóm strażnikom grozi 100 zł mandatu i 2 punkty karne lub pouczenie. Zobaczymy na czym sprawa się skończy.
***
Bez wątpienia Straż Gminna powinna świecić mieszkańcom przykładem. Dwaj gminni strażnicy z Dębicy nie błysnęli. Może i przewinienie nie było najcięższe, jednak od kogo jak kogo, ale od mundurowych mamy prawo bezwzględnie wymagać przestrzegania prawa, zwłaszcza gdy są w mundurach.
Artur Getler


