Płacą ponad pół tysiąca co miesiąc

- Każdy z mieszkańców może sprawdzić, gdzie trafiają pieniądze z czynszu - zapewnia Józef Rybicki (63 l.), prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Kolbuszowej. Fot. Autor
– Każdy z mieszkańców może sprawdzić, gdzie trafiają pieniądze z czynszu – zapewnia Józef Rybicki (63 l.), prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Kolbuszowej. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. – Dlaczego czynsze są takie wysokie? – pytają nasi Czytelnicy.

– Mimo że nabyliśmy to mieszkanie na własność, obowiązuje nas wysoki czynsz. Zarabiamy niewiele, ledwo starcza nam na życie, a co miesiąc ponad pół tysiąca trzeba płacić, inaczej zlicytują nam lokal – skarży się pan Marian z Kolbuszowej.

– Czynsz jest sumą kosztów przypadających na mkw., który przeliczamy i eksploatujemy – komentuje słowa naszego Czytelnika Józef Rybicki (63 l.), prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Kolbuszowej. – Każdy z mieszkańców ma prawo wglądu gdzie trafiają te pieniądze. Jesteśmy instytucją non profit, czyli bez zysku. Każdą nadwyżkę inwestujemy, ale musimy również działać tak, żeby nie brakło, żeby potem nie iść po kredyt.

– Proszę pamiętać, że w czynszu jest także zaliczka na centralne ogrzewanie, gdzie w 90 proc. przypadkach występuję nadwyżka, którą potem zwracamy – zaznacza Rybicki. – W tej kwocie są również środki na remont i utrzymanie. Budynki się starzeją, wymagają bieżących napraw, wandale niszczą klatki, rysując ściany gwoździem, albo kopiąc ją butami. Potem trzeba to pomalować, a wszystko kosztuje, to są godziny pracy.

– Jest jeszcze utrzymanie zieleni na osiedlach – dodaje prezes. – Mieszkańcy oczekują pięknie wykoszonych trawników, zadbanych drzew, a to wszystko kosztuje. Staramy się to robić we własnym zakresie, kiedyś robiło się to raz w roku, teraz robi się to bardzo często.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.