
MIELEC. Fani zasłużonego klubu napisali dramatyczny list do władz miasta.
Dramat zasłużonego klubu trwa. Niedawno dymisję złożył prezes Stali, teraz do władz miasta list napisali kibice: – Ogromne koszty budowy stadionu mogą zostać zmarnowane, jeżeli nie zdecydujecie się wesprzeć klubu finansowo, choćby w postaci stypendiów dla piłkarzy – czytamy w piśmie fanów Stali. – Liczymy na Was jako wyborcy, liczymy na to, że nie pozwolicie na upadek kolejnej sekcji sportowej w Mielcu.
O tym, że przeciągające się od dwóch miesięcy zakończenie przebudowy stadionu boleśnie uderza w mielecki futbol, alarmowaliśmy już w Super Nowościach. Klub, będąc pozbawiony możliwości gry na swoim obiekcie, notuje ogromne straty. Prezes FKS Stal Andrzej Podraza widząc to wszystko złożył dymisję. Zrezygnował również jego zastępca.
„Pozwólcie nam przetrwać i stanąć na nogi”
Sprawę w swoje ręce postanowili wziąć sympatycy Stali i napisali list otwarty do prezydenta Janusza Chodorowskiego (69 l.) i Rady Miejskiej. – Przedłużająca się budowa stadionu komplikuje życie piłkarskiemu klubowi i generuje dodatkowe koszty, tu pojawia się odwieczny problem… pieniądze – piszą kibice. – Świętująca w tym roku 40 lat od pierwszego Mistrzostwa Polski piłkarska Stal znajduje się nad przepaścią i potrzebuje Waszej pomocy.
– Ogromne koszty budowy stadionu mogą zostać zmarnowane, jeżeli nie zdecydujecie się wesprzeć klubu. W całej Polsce, podczas kryzysu, sport jest wspierany przez samorządy. Takie działanie pozwala przetrwać, stanąć na nogi i przeczekać do czasu, kiedy społeczeństwo przedsiębiorców będzie mogło i chciało wesprzeć Stal. Klub również potrzebuje Waszego wsparcia w sferze lobbingu w pozyskiwaniu sponsorów – czytamy w liście do władz miasta.
Prezydent: – Priorytetem sport amatorski
Jak na apel kibiców zareagują radni? Trudno przewidzieć. Natomiast przewidywalne wydaje się być stanowisko prezydenta Chodorowskiego. Wielokrotnie podkreślał on, że miasto powinno finansować sport amatorski, wyczynowcami zaś powinien zająć się biznes.
– System funkcjonowania sportu w Polsce jest zły – mówił nam Chodorowski. –Dzisiaj piłka zawodowa z powodzeniem działa tylko w wielkich miastach. W mniejszych ośrodkach, takich jak Mielec, nadal jest system post-PRL-owski, czyli w oparciu o środki publiczne. Jeśli tego nie zmienimy, to wciąż będziemy tkwić w tej bylejakości – zaznaczył.
Paweł Galek



One Response to "Kibice mieleckiej Stali: – Nasz klub stoi nad przepaścią!"