
RZESZÓW. Jak jeździć po rozkopanej i remontowanej al. Rejtana? Wielu kierowców ma z tym spory problem. Nie pociesza również wizja przedłużenia czasu wykonania prac.
Zablokowane zjazdy, brak świateł, pasów na jezdni i oznakowanych przejść dla pieszych – to główne problemy, na jakie skarżą się mieszkańcy Rzeszowa jadąc aleją Rejtana. – Rozumiem, że jest remont, ale czy nie powinno być żadnych tablic informacyjnych o tym, że kończy się jakiś pas, albo że trzeba skorzystać z objazdów? – pyta Andrzej Kowal z Rzeszowa.
Kłopot z poruszaniem się po alei Rejtana doskwiera głównie przyjezdnym, którzy nie znają na tyle miasta, aby z łatwością i bez problemów po nim się poruszać. Znaki ostrzegawcze informujące o zwężeniu jezdni stoją w dość dużych odległościach od siebie, a pasy częściowo blokowane są co kilka metrów.
– Jechałem Rejtana do galerii i chciałem zawrócić na wysokości salonu samochodowego, zmieniłem pas, a droga nagle mi się urwała. Korek niemal na całej długości ulicy, a ja kilka minut musiałem czekać, żeby ktoś mnie wpuścił i żebym mógł zawrócić na skrzyżowaniu Rejtana z Armii Krajowej – opowiada Andrzej. – Gdyby były dobre oznaczenia, byłoby zdecydowanie mniej problemów.
Nie wiedzą jak jeździć
O tym, jak kierowcy nie radzą sobie z jazdą po remontowanej alei Rejtana świadczy również to, że mają trudności z prawidłowym poruszaniem się po jezdni, na której jeszcze nie ma poziomych znaków. – Mało kto chyba rozumie, że auta ustawia się jeden za drugim, w dwóch czy trzech kolumnach, jeśli jest tyle miejsca. Zamiast tego kierowcy stoją w jakiejś szachownicy i robi się chaos. Wtedy o wypadek naprawdę nietrudno – mówi nasz rozmówca.
Jak słusznie zauważają kierowcy, duże niebezpieczeństwo na drodze stanowią także piesi, którzy mają problem z przejściem przez ruchliwą aleję. Co prawda na niektórych przejściach dla pieszych działa sygnalizacja świetlna, ale brak „zebry” często myli roztargnionych i zakłopotanych kierowców, którzy nie zatrzymują się przed przejściem i nie przepuszczają pieszych. W efekcie widzimy ich biegających slalomem między pojazdami, które utknęły w korku.
Będą opóźnienia?
Kiedy skończy się koszmar jednych i drugich? Jak informują urzędnicy miejscy, prace potrwają do końca września, a odbiór nastąpi na przełomie października i listopada. Inne informacje podają jednak wykonawcy robót. Jak udało się nam ustalić, prowadzone z opóźnieniem są m.in. prace przy przekładce kanalizacji deszczowej (miały zakończyć się do końca lipca). Z kolei kanalizacja sanitarna na skrzyżowaniu al. Rejtana z ul. Lwowską ma być wykonana do połowy października. A gdzie czas na położenie nowej nawierzchni?
– Firma Skanska na teren budowy wejdzie po zakończeniu prac przez innych wykonawców. Cały czas czekamy na informację – mówi Bogusław Cienki, menedżer projektu ze Skanska. Czynnikiem dodatkowo opóźniającym zakończenie inwestycji mogą być niskie temperatury. – Wykonywanie prac przy temperaturze poniżej 5 stopni Celsjusza może być ryzykowne – dodaje Cienki.
Remont kosztuje prawie 27 mln zł i wykonywany jest w ramach wartego ok. 400 mln zł tzw. dużego programu transportowego, z którego 85 proc. kwoty będzie pochodzić ze środków unijnych.
Ewelina Nawrot



9 Responses to "Chaos na al. Rejtana: kierowcy się gubią"