
KOLBUSZOWA. Mieli być inwestorzy, miejsca pracy, a na razie jest pusty plac.
Kolbuszowski obszar Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Euro-Park Mielec” miał dać nowe miejsca pracy. Niestety, dziś prawie rok od zakończenia uzbrajania 8 ha działki przy ul. Sokołowskiej nie ma tam żadnego zakładu pracy. – Dziś stref się nie buduje w postaci samego uzbrojonego terenu – komentuje prezydent Mielca, Janusz Chodorowski (69 l.). – Jeszcze kilkanaście lat temu można było tak rozumować, dzisiaj już nie – dodaje.
Swojego czasu bardzo głośno było o zakotwiczeniu w kolbuszowskiej podstrefie firmy Bart z Sulnowa, która zajmuje się produkcją opakowań z tektury. Przedsiębiorstwo planowało dać pracę 150 osobom. Niestety, inwestor się wycofał i z miejsc pracy wyszły nici.
Chodorowski: – Strefa to nie tylko uzbrojony plac
-Fakt, że kolbuszowska strefa jest pusta, ale przyjdzie czas, że i ona znajdzie swoich inwestorów – komentuje Mariusz Błędowski (68 l.), dyrektor Agencji Rozwoju Przemysłu w Mielcu, zarządzającą tamtejszą SSE. – Są miejsca na Podkarpaciu, które dłużej czekają na firmy. Kolbuszowa pod tym kątem jest dobrze przygotowana. Dlatego wierzę, że to tamtejsza strefa będzie miała swoje pięć minut i w niezbyt długim czasie pojawią się tam inwestorzy.
– Dziś przemysłu nie buduje się tylko w postaci terenu – zaznacza prezydent Mielca, Janusz Chodorowski (69 l.), współtwórca ustawy o strefach ekonomicznych. – Jeszcze kilkanaście lat temu można było tak rozumować, dziś już nie. Inna sprawa, że nie powinniśmy nawzajem się tylko naśladować. Trzeba również wybierać inne kierunki. Jeśli słyszę, że Bieszczady potrzebują przemysłu, to odpowiadam wprost: to nie ten kierunek – irytuje się.
– Wybierajmy te elementy, które do nas pasują. Inaczej król będzie nagi i zawsze tę jego gołą dupę po jakimś czasie będzie widać. Ja nie mówię, że w Mielcu wszystko robimy idealnie, ale staramy się dopasować nasze działania do potrzeb i możliwości – dodaje.
Paweł Galek



One Response to "Pusta kolbuszowska strefa"