Działkowcy płaczą… i rezygnują z ogródków

Na osiedlu Pobitno, na terenach MPWiK, jest prawie 40 działek należących do byłych i obecnych pracowników tej firmy. Wielu starszych działkowców zamierza zrezygnować z ogródków, bo nie stać ich na roczne opłaty w kwocie 740 zł. Fot. Wit Hadło
Na osiedlu Pobitno, na terenach MPWiK, jest prawie 40 działek należących do byłych i obecnych pracowników tej firmy. Wielu starszych działkowców zamierza zrezygnować z ogródków, bo nie stać ich na roczne opłaty w kwocie 740 zł. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. W innych rejonach miasta za ogródki płaci się 200 – 300 zł, na Pobitnie aż 740 zł.

W naszej redakcji rozdzwoniły się telefony, w których działkowcy z osiedla Pobitno donosili o znacznym zawyżeniu opłat za użytkowanie ogródków. Mówili, że rocznie muszą płacić aż 700 zł, a dodatkowo jeszcze 40 zł za wodę.

Na osiedlu Pobitno w ogródkach działkowych informację o znacznych podwyżkach potwierdził nam jeden z właścicieli ogródka – Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji podniosło mi znacznie opłatę za użytkowanie ogródka działkowego – mówi pan Andrzej, właściciel 3,5 arowego ogródka na osiedlu Pobitno. – Jestem emerytem i nie stać mnie na to, żeby rocznie płacić 700 zł za jego użytkowanie i jeszcze 40 zł za wodę.

Za drugie półrocze od 1 lipca nasz Czytelnik zapłacił wprawdzie 350 zł, ale serce mu krwawi z powodu tak wysokiej opłaty. Ten ogród to całe jego życie i nie zamierza odejść ze swojej ziemi, choć jego sąsiedzi z płaczem rezygnują z działek.

Teren jest podległy Miejskiemu Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji. Nawet dyrekcja tego przedsiębiorstwa zdaje sobie sprawę, że to drogo. Jednocześnie jej przedstawiciele mówią wprost: – Jeżeli kogoś nie stać, niech zrezygnuje z ogródka.

Działkowców nie stać na to, żeby aż tyle płacić. Zresztą ich zdaniem to skandal żeby ustalać tak wysokie stawki, bo nie ma tam nawet prądu. Pan Andrzej dodał, że jeszcze w styczniu opłata za ogrody była niższa. Na początku za metr kwadratowy gruntu płaciło się 4 grosze, potem 8 groszy, a teraz 16 zł z VAT-em, czyli 19 groszy. Gdy powierzchnia działki wynosi 350 mkw., to roczna opłata sięga aż 700 zł. Pracownicy i emeryci z MPWiK zwracali się do dyrekcji o obniżenie opat, ale otrzymali odmowę.

– Działki są własnością władz miasta, a MPWiK eksploatuje je na podstawie wieczystego użytkowania – poinformowała nas Joanna Sobolak, dyrektor ds. ekonomicznych w MPWiK. – W styczniu za metr kwadratowy gruntu opłaty wynosiły 14 groszy, a teraz 19 groszy. Musieliśmy podnieść opłaty, bo zwiększyły się podatki od nieruchomości. Zdajemy sobie sprawę, że działkowcy muszą dużo płacić, ale mogą je dzierżawić dobrowolnie. Jeżeli kogoś nie stać, może zrezygnować.

Joanna Sobolak wyjaśnia, że teren, gdzie zlokalizowane są ogródki, przeznaczony jest pod inwestycję. W ciągu 10 lat mają tam być zbudowane zbiorniki wyrównawcze z przeznaczeniem na dostawę wody dla miasta. Dlatego też tak wysokie stawki obowiązują za grunty, na których są ogródki. – Czy dyrekcja MPWiK może rozłożyć działkowcom na raty opłaty za ogródki? – pytamy. – Może w indywidualnych przypadkach to zrobimy – odpowiada krótko dyrektor.

Mariusz Andres

6 Responses to "Działkowcy płaczą… i rezygnują z ogródków"

Leave a Reply

Your email address will not be published.